Przyjechał na ślub do kolegi w Rosji, został uznany za szpiega. Amerykaninowi grozi 20 lat

Rodzina obywatela Stanów Zjednoczonych, aresztowanego w Rosji pod zarzutem szpiegostwa, zapewnia, że mężczyzna jest niewinny. 48-letni Paul Whelan, był żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej, został zatrzymany w piątek w Moskwie.
Zobacz wideo

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o zatrzymaniu Amerykanina trzy dni później, wyjaśniając, że jest on podejrzany o działalność agenturalną i że wszczęto wobec niego postępowanie karne. Miał zostać zatrzymany w tracie "wykonywania operacji szpiegowskiej". Grozi mu do 20 lat więzienia. 

Brat bliźniak mężczyzny, David Whelan, napisał tymczasem w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze, że Paul przyleciał do Moskwy na ślub swojego przyjaciela z piechoty morskiej, który wybrał na żonę Rosjankę.

Jesteśmy głęboko zaniepokojeni losem Paula. Nie mamy najmniejszych wątpliwości co do tego, że jest niewinny. Wyrażamy nadzieję, że jego prawa będą przestrzegane i że jest dobrze traktowany

- napisał brat zatrzymanego w Moskwie Amerykanina.

Paul Whelan pracuje w firmie dostarczającej części samochodowe do wielu krajów na całym świecie. Zajmuje się w niej kwestiami bezpieczeństwa, co sprawia, że dużo podróżuje. W ostatnich latach wielokrotnie odwiedzał Rosję

Amerykański departament stanu został formalnie zawiadomiony przez Moskwę o aresztowaniu obywatela USA i czeka na pozwolenie spotkania się z nim, powołując się przy tym na Konwencję Wiedeńską.

Podczas grudniowej konferencji prasowej prezydent Rosji Władimir Putin ponownie zarzucił krajom Zachodu, że bezpodstawnie oskarżają jego kraj o działalność szpiegowską, próbując osłabić pozycję Moskwy na arenie międzynarodowej. Rosja jest oskarżana między innymi o ingerowanie w przebieg wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku, a także o usiłowanie otrucia w marcu zeszłego roku w Wielkiej Brytanii byłego podwójnego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala.