Rośnie liczba ofiar wybuchu gazu w Magnitogorsku. Siedem osób nie żyje, dzieci wśród zaginionych

Rosyjscy ratownicy znaleźli kolejne trzy ciała ofiar tragicznego w skutkach wybuchu gazu w bloku w Magnitogorsku na Uralu. Losu kilkudziesięciu osób do tej pory nie udało się ustalić.
Zobacz wideo

Do tej pory służby informowały o czterech ofiarach śmiertelnych. Ciał kolejnych trzech na razie nie można wydobyć z rumowiska, bo kamienica grozi zawaleniem - podaje agencja informacyjna TASS. Według ministra do spraw sytuacji nadzwyczajnych Jewgienija Ziniczewa, zaginionych jest 35 osób. Pod gruzami może być nawet siedmioro dzieci.

W momencie tragedii w uszkodzonych 24 mieszkaniach przebywało 50 osób. W całym bloku mieszkało ponad 1100 osób. Pierwsze informacje na temat tragedii pojawiły się 31 grudnia wcześnie rano polskiego czasu. Wybuch gazu w dziewięciopiętrowym bloku zniszczył mieszkania na szóstym i siódmym piętrze jednej z klatek. Niedługo później runął cały pion.

Na miejsce przyleciał prezydent Rosji Władimir Putin. Ewakuowani mieszkańcy nie mogą wrócić do swoich lokali, władze umieściły ich w pobliskiej szkole. Akcji ratunkowej nie ułatwia pogoda, w Magnitogorsku temperatura spadła do minus 22 stopni Celsjusza.

Więcej o: