Lotnisko w Hanowerze było częściowo zamknięte. Auto na polskich numerach przebiło bramę

Mężczyzna kierujący samochodem na polskich numerach rejestracyjnych staranował jedną z bram lotniska w Hanowerze i dostał się w pobliże pasa startowego. Lotnisko było częściowo zamknięte, ale od godziny 20 funkcjonuje już normalnie.

Incydent miał miejsce ok. 15:40. Niemiecka policja podaje, że samochód został zatrzymany, a mężczyzna obezwładniony i aresztowany. W tej chwili jest przesłuchiwany. 

Początkowo policja poinformowała, że część jednego z terminali została zamknięta, dwa pozostałe były otwarte. Samoloty, które miały wylądować w Hanowerze, zostały przekierowane na inne lotniska.

Po godzinie 20 przywrócono normalne działa nie lotniska. Nie ma też żadnych informacji, by ktokolwiek ucierpiał w zdarzeniu.

Przerwa w przyjmowaniu samolotów była potrzebna, by skontrolować pojazd. Funkcjonariusze nie znaleźli w środku żadnych materiałów wybuchowych. 

Rzecznik prasowy policji powiedział, że na obecnym etapie śledztwa nie można potwierdzić, czy był to celowy atak, czy też czyn osoby zdezorientowanej, pod wpływem środków odurzających. 

Według dzienniku Hannoversche Algemeine Zeitung, kierowca srebrnego BMW miał ponad dwadzieścia lat. Swoim samochodem staranował ogrodzenie i jechał za samolotem linii Aegean Airlines, który chwilę wcześniej przyleciał z Aten. Policja zatrzymała go po kilkuset metrach pościgu.

Zatrzymany mężczyzna nie posiadał przy sobie dokumentów. "Bild Zeitung" twierdzi, że mówi po polsku. Policja na razie nie poinformowała jakiej narodowości był kierowca. W organizmie mężczyzny stwierdzono obecność kokainy i amfetaminy.

Więcej o: