Niespodziewana wizyta Trumpa w Iraku. Po raz pierwszy pojawił się w strefie działań wojennych

Donald Trump miał być w Waszyngtonie do czasu uchwalenia prowizorium budżetowego. Niespodziewanie pojawił się jednak w Iraku, gdzie odwiedził amerykańskich żołnierzy.

Jak poinformowała rzeczniczka Białego Domu, Donald i Melania Trump przylecieli do Iraku, by spotkać się z amerykańskimi żołnierzami i "podziękować im za ich służbę, ich sukcesy i poświęcenia oraz życzyć im wesołych świąt".

"Rzeczpospolita" zauważa, że jest to pierwsza wizyta Trumpa w strefie działań wojennych, odkąd został prezydentem, niemal dwa lata temu.

Krótko przed informacją o wizycie w Iraku pojawiły się spekulacje na temat tajemniczego lotu Trumpa. Na radarach, ostatni raz nad Rumunią, był bowiem widoczny samolot Air Force One.

Trump dystansuje się od dotychczasowej polityki zagranicznej, którą opisuje jako "pomyłki poprzedników" - wyjaśnia CNN. W ubiegłym tygodniu prezydent zarządził powrót 14 tysięcy żołnierzy amerykańskich z Afganistanu i całkowite wycofanie sił z Syrii, gdzie jest około dwóch tysięcy żołnierzy. Nie planuje jednak ewakuacji armii z Iraku, dokąd Amerykanie wrócili w 2014 roku, by walczyć z tzw. Państwem Islamskim.

Stacja przypomina, że Trump był krytykowany za to, że dotąd nie odwiedził żołnierzy pełniących misję. W ostatnim czasie - po tym, jak został skrytykowany za odwołanie wizyty na cmentarzu wojskowym we Francji ze względu na deszcz - obiecał, że niebawem poleci do strefy działań wojennych.

Pierwsze Damy na froncie

Wśród zwolenników Trumpa - ale nie tylko, bo takie informacje podała choćby stacja ABC News - pojawiła się opinia, że to pierwsza wizyta amerykańskiej pierwszej damy w strefie wojny. Nie jest to prawda. Należy przypomnieć chociażby wizytę Barbary Bush w Iraku, Hilary Clinton w Bośni czy Laura Bush w Afganistanie.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Niespodziewana wizyta Trumpa w Iraku. Po raz pierwszy pojawił się w strefie działań wojennych
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl