Wybuch metanu w czeskiej kopalni Karwina. Wśród poszkodowanych mogą być Polacy

Jest co najmniej jedna ofiara śmiertelna, dziesięciu górników rannych, a kolejnych 10 zaginionych na skutek wybuchu metanu w kopalni węgla w Karwinie, w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. Pod ziemią pracowali także Polacy, ale nie ma informacji, czy któryś z nich ucierpiał.

Do wybuchu metanu doszło ok. 800 metrów pod ziemią w kopalni CSM w regionie karwińskim.

- Mogę potwierdzić, że był wypadek w kopalni o godz. 17.16. Przyczyną był zapłon metanu, który spowodował zniszczenie niektórych miejsc pracy w kopalni - powiedział rzecznik spółki Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD) Ivo Czelechovsky, którego cytuje portal idnes.cz.

Pracę podziemne zostały natychmiast wstrzymane.

Według jednego z górników, którzy pracują w CSM na Karwinie, na popołudniowej zmianie pracowali górnicy z Polacy. - Na 99 proc. to byli Polscy - powiedział górnik.

Według służb ratunkowych potwierdzono obrażenie u trzech górników - u dwóch to poparzenia, trzeci doznał wstrząsu po wybuchu.

Nadal nie ma kontaktu z dziesięcioma górnikami.

Więcej o: