Francja. Zamach w Strasburgu. Kilkuset policjantów nadal poszukuje zamachowca

Zamach w Strasburgu. Francuska policja wciąż poszukuje zamachowca ze Strasburga. W wieczornej strzelaninie zginęły tam trzy osoby. Dwanaście osób jest rannych, w tym osiem ciężko.

Do zdarzenia doszło w pobliżu popularnego jarmarku świątecznego w Strasburgu. Zamachowiec otworzył ogień, zabijając trzy osoby i raniąc dwanaście innych. Sprawca zamachu to 29-letni mieszkaniec miasta, który był poszukiwany w związku z udziałem w napadzie rabunkowym, podczas którego doszło do zabójstwa.

Zamach we Francji. Policja poszukuje sprawcy strzelaniny w Strasburgu

Sprawca strzelaniny w Strasburgu nie został zlokalizowany i wciąż jest na wolności. W pościgu bierze udział kilkuset policjantów i żandarmów, a także jednostki specjalne, antyterroryści i załogi dwóch śmigłowców. Według relacji taksówkarza, któremu sprawca uciekając zabrał samochód, napastnik miał zostać ranny podczas wymiany strzałów z policją.

Podczas nocnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner potwierdził doniesienia, że funkcjonariusze oddali strzały w kierunku sprawcy zamachu w Strasburgu. Zapewnił, że francuski rząd zaangażował w poszukiwania "wszelkie możliwe siły". Minister poinformował że we Francji uruchomiono "środki bezpieczeństwa odpowiadające stanowi po zamachu terrorystycznym". To wzmocnienie kontroli na granicach, ale również wzmocnienie kontroli na wszystkich targach świątecznych na terenie kraju - by uniknąć ryzyka ataków.

Ulice Strasburga są wyludnione. Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wezwało mieszkańców do pozostania w domach Poranne francuskie dzienniki publikują relacje świadków, którzy mówią o policyjnych blokadach miasta i wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego pogotowia.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Francja. Zamach w Strasburgu. Kilkuset policjantów nadal poszukuje zamachowca
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl