Większość państw ONZ przyjęła pakt, który ma zapobiec "chaosowi". Polska w grupie rozłamowców

164 państwa ONZ przyjęły pakt na rzecz bezpiecznej i uregulowanej migracji. Część krajów - w tym Polska, Węgry i USA - wyłamały się z porozumienia, które ma "zapobiegać chaosowi i cierpieniu". Zgromadzenie Ogólne ONZ zagłosuje nad paktem za tydzień.

W lipcu 193 kraje członkowskie ONZ wstępnie zaakceptowały Światowy Pakt ws. Bezpiecznej, Uporządkowanej i Uregulowanej Migracji. To niewiążące porozumienie ma być narzędziem, który pomoże krajom w kontrolowaniu migracji, zaś samym migrantom - w bezpiecznym przedostawaniu się z kraju do kraju. Sekretarz Generalny ONZ podkreślał, że suwerenność decyzji państw ws. migracji jest zwarta w dokumencie, który nazwał "instrukcją do zapobiegania cierpieniom i chaosowi". 

Jedynym państwem, które nie zgodziło się na porozumienie, były rządzone przez znanego z antyimigranckiej retoryki Donalda Trumpa Stany Zjednoczone. Jednak od tego czasu grupa "rozłamowców" powiększyła się i dziś na konferencji w Marrakeszu Pakt przyjęły 164 kraje - podaje Al Dżazira. Podpisania odmówiły USA, Australia, Austria, Łotwa, Czechy, Węgry, Chile, Dominikana, Słowacja oraz Polska. Z kolei kilka państw, w tym Włochy, Izrael i Bułgaria wciąż nie podjęły decyzji.   

Polski rząd w listopadzie zdecydował o tym, by nie podpisywać dokumentu. - Pakt tylko spotęgowałby kryzys (migracyjny - red.) i jego skutki - twierdził minister obrony Mariusz Błaszczak. Z kolei niektórzy liderzy zapłacili wysoką cenę za poparcie paktu. Dziennikarz Tomasz Bielecki napisał, że premier Belgii Charles Michel stracił koalicjanta w rządzie, ponieważ zdecydował o podpisaniu dokumentu. "Pakt jest oparty na suwerennym prawie krajów ONZ do własnej polityki migracyjnej, ale i tak stał się populistycznym straszakiem" - zauważył Bielecki.

Na konferencji przemawiała też kanclerz Niemiec Angela Merkel. Mówiła, że porozumienie to odpowiedź na "czysty nacjonalizm" i "pakt, o który warto walczyć". Dostała owację na stojąco. 

Sekretarz ONZ rozprawia się z mitami

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres na otwarciu konferencji rozprawił się z fałszywi informacjami, które padały wobec porozumienia i samej migracji. - Pozwólcie zatem, że zadam kłam kilku mitom. Pierwszy: dokument nada ONZ prawo, by narzucać krajom członkowskim politykę migracyjną, naruszając ich suwerenność. To fałsz - stwierdził Guterres i wyjaśnił, że Pakt z Marrakeszu nie jest traktatem, który byłby prawnie wiążący. - To rama do międzynarodowej współpracy - dodał. Sekretarz zacytował fragment dokumentu, który wprost mówi o "suwerennym prawie państw, by stanowić własną politykę migracyjną i zarządzać migracją w swojej jurysdykcji, zgodnie z prawem międzynarodowy,". 

- Mit numer dwa. Pakt ustanawia nowe prawo do migracji, pozwalając wszystkim jechać gdzie chcą i kiedy chcą. To fałsz. Pakt jedynie wspiera fakt, że migrantom powinny przysługiwać prawa człowieka - stwierdził.

-Mit numer trzy. Migracja to zasadniczo przemieszczanie się ludzi z globalnego południa na północ (w domyśle - z państw uboższych do rozwiniętych - red.) To fałsz. Dziś większa jest migracja między krajami południa, niż z południa na północ. W krajach Afryki jest więcej migrantów z państw tego kontynentu, niż jest w Europie - wyjaśnił.

-  Mit numer cztery. Państwa rozwinięte nie potrzebują migracji. Fałsz. W wielu krajach, gdzie spada przyrost naturalny i rośnie długość życia, ekonomia będzie w stagnacji bez migracji - stwierdził i powiedział, że poda przykład z własnego życia;

Moja mama, która żyje w Portugalii, ma 95 lat. Potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. Gdy odwiedzam ją w Lizbonie, rzadko widzę przy niej portugalskiego opiekuna. To migranci zajmują się nią dzień i noc. A jak wiecie Portugalia wcale nie jest jednym z najbogatszych państw świata.

Później Guterres skupił się na faktach. Mówił, że obecnie 80 proc. migrantów porusza się między krajami w "bezpieczny i zorganizowany sposób". - Ale nieuregulowana migracja ma ogromny koszt. Koszt liczony w życiach straconych na niebezpiecznych szlakach przez pustynie i oceany; życiach zrujnowanych przez przemytników - powiedział. 

"Ponad 60 tys. migrantów zginęło w drodze od roku 2000. To źródło do wspólnej hańby". 

- Oczywiście za każdą liczbą jest osoba. Dziecko, kobieta, mężczyzna, który marzył o tym, czego każdy z nas chce: możliwościach, godności i lepszym życiu - powiedział Guterres. Wezwał do przyjęcia paktu z Marrakeszu. Sekretarz Generalny wyjaśnił, że porozumienie opiera się założeniu, że narodowa polityka wobec migracji ma większe szanse sukcesu dzięki międzynarodowej współpracy.  

- To fakt, że niektóre kraje nie są dziś z nami. Mogę jedynie mieć nadzieję, że dostrzegą wartość paktu dla swoich społeczeństw i dołączą do nas w tej wspólnej spawie - powiedział Guterres.

Zgromadzenie Ogólne ONZ ma formalnie przyjąć rezolucję ws. poparcia paktu 19 grudnia w Nowym Jorku.

Zobacz wideo
Więcej o: