Śmierć Chaszodżdżiego, atak na ukraińskie okręty. Ale humor nie opuszcza Putina i bin Salmana

W Argentynie trwa szczyt G20. Fotoreporterom udało się uwiecznić bliską relację między Władimirem Putinem a saudyjskim następcą tronu, Mohammedem bin Salmanem. Uśmiechom i uściskom nie było końca.

Wśród istotnych tematów wokół szczytu G20 w Argentynie jest m.in. sprawa wydarzeń w Cieśninie Kerczeńskiej, gdzie ukraińskie okręty zostały zaatakowane przez Rosję, a także kwestia zabójstwa saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w konsulacie Arabii Saudyjskiej na terenie Turcji na początku października.

Putin i bin Salman na szczycie G20: uśmiechy, uściski i pogawędki

Przypomnijmy, że Agencja Reutera powołując się na swoje źródła podała, że saudyjski książę miał wiedzieć o planach zabójstwa dziennikarza, bo jeden z jego zaufanych ludzi Saud al-Qahtani, prowadził operację, która zakończyła się śmiercią Chaszodżdżiego. Wyrok miał wydać przez Skype'a, mówiąc: "Przynieście mi głowę tego psa".

Z tego powodu obecność saudyjskiego księcia podczas szczytu G20 jest w pewnym sensie sprawdzianem - jak następca tronu Arabii Saudyjskiej będzie traktowany przez najważniejszych przywódców świata.

Podczas ceremonii powitalnej, podczas której powstaje pierwsze oficjalne zdjęcie ze szczytu, bin Salman stał na scenie dopiero w drugim rzędzie z prawej strony. Nagrania z kamer pokazały, jak saudyjski książę po zrobieniu zdjęcia udał się na bok, podczas gdy pozostali światowi przywódcy, w tym turecki prezydent Recep Tayyip Ergodan, stali razem i jeszcze przez chwilę rozmawiali.

Okazało się jednak, że saudyjski książę ma jednego zwolennika, na którego na pewno może liczyć. Jest nim rosyjski prezydent, Władimir Putin. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak przywódcy witają się na sali plenarnej z nieukrywaną radością. Mocno ściskają sobie dłonie, zaś bin Salman dodatkowo poklepuje rękę rosyjskiego przywódcy.

Fotoreporterzy przyłapali Władimira Putina i Mohammeda bin Salmana, którzy w sali plenarnej siedzieli obok siebie, jak ucięli sobie krótką pogawędkę, śmiejąc się od ucha do ucha.

Przypomnijmy, że Arabia Saudyjska jest jednym z liderów OPEC, organizacji zrzeszające kraje producentów ropy naftowej. USA ani Rosja, które razem z Saudami są największymi eksporterami tego surowca na świecie, nie należą jednak do organizacji. Saudowie jednak często współpracują z Rosją w ramach kształtowania poziomu wydobycia ropy naftowej, co wpływa na jej cenę.