Szef MSZ Ukrainy ostrzega: Rosjanie chcą zająć część naszego terytorium

Szef ukraińskiej dyplomacji Paweł Klimkin uważa, że Rosjanie mają plany dotyczące zajęcia części wschodnich i południowych obwodów Ukrainy. Jak stwierdził Klimkin, świadczą o tym militarne i niemilitarne działania Rosji.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin na antenie jednej z ukraińskich stacji telewizyjnych powiedział, że Rosja ma plan zajęcia ukraińskiego terytorium od Mariupola nad Morzem Azowskim do obwodów graniczących z Naddniestrzem.

Według szefa ukraińskiej dyplomacji, ma o tym świadczyć - jak się wyraził - kompleks militarnych i niemilitarnych działań Rosji.

"Ze względu na rażącą arogancję i brutalność agresywnych rosyjskich działań, jest prawdopodobne, że Rosja planuje dalsze akty agresji na morzu lub na lądzie. Musimy być na to gotowi" - napisał Klimkin w niedzielę wieczorem na Twitterze.

Konflikt na Morzu Azowskim

W poniedziałek w swoim orędziu zapowiadającym wprowadzenie stanu wojennego również prezydent Petro Poroszenko mówił o poważnym niebezpieczeństwie operacji lądowej przeciwko Ukrainie ze strony Rosji. Powołując się na dane wywiadu prezydent poinformował, że Rosja zgromadziła wojska, które mogą w każdym momencie wtargnąć na Ukrainę.

Bezpośrednią przyczyną wprowadzenia stanu wojennego jest atak Rosjan w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Rosjanie ostrzelali i zatrzymali trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej i wzięli do niewoli 23 ukraińskich marynarzy.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Szef MSZ Ukrainy ostrzega: Rosjanie chcą zająć część naszego terytorium
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl