Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy twierdzi, że ma dowód na agresję Rosji. Publikuje nagrania

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy twierdzi, że przechwycił komunikację między rosyjskimi okrętami a dowództwem. Ukraińcy twierdzą, że jest to dowód na to, że Rosjanie w Cieśninie Kerczeńskiej działali celowo.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy opublikował nagrania audio w serwisie YouTube w dwóch wersjach: z napisami po ukraińsku i angielsku. Twierdzą, że jest to wymiana zdań między dowództwem a okrętami rosyjskiej Służby Granicznej, które w niedzielę zaatakowały ukraińskie jednostki w Cieśninie Kerczeńskiej.

Przedstawiciel Ukrainy w ONZ Włodymyr Jelczenko podczas poniedziałkowej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ odczytał delegatom fragmenty nagrań opublikowanych przez ukraińskie dowództwo sił zbrojnych.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy publikuje rzekome nagrania z Cieśniny Kerczeńskiej

Na nagraniach słychać potwierdzenie, że okręt "Don" staranował ukraińską jednostkę. Można także usłyszeć, jak funkcjonariusze Pogranicznej Służby FSB mówią m.in.: "To był rozkaz Pogranicznej Służby, żeby ich staranować, wszystko rozje***ć"; "uderzmy go w śrubę, zniszczmy chociaż coś".

Podano także dokładne koordynaty, w których nastąpił atak.

Pod koniec nagrania słychać, jak Rosjanin na jednym z okrętów mówi, że "ogień otworzył Izumrud", czyli okręt Pogranicznej Służby FSB. W niedzielę sam "Izumrud" także został uszkodzony - przez przypadek, przez inną rosyjską jednostkę.

Na nagraniach słychać także informację, że sprawę na bieżąco obserwują "najwyższe władze Rosji", co potwierdził w poniedziałek rzecznik Władimira Putina Dymitrij Pieskow w rozmowie z rosyjską agencją TASS.

 

Strona rosyjska nie potwierdziła, że nagrania są prawdziwe. Tak samo jak w przypadku nagrania z ataku okrętu "Don" rosyjskiej Służby Granicznej na ukraiński holownik "Jany Kapu", które w niedzielę wieczorem pojawiło się w internecie.

Tutaj możecie zobaczyć naszą relację na żywo ws. incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej >>>

Konflikt na Morzu Azowskim

W Cieśninie Kerczeńskiej, oddzielającej Morze Czarne od Morza Azowskiego, rosyjskie siły specjalne w niedzielę ostrzelały, a następnie przejęły trzy ukraińskie okręty - dwa opancerzone kutry i holownik. Po staranowaniu holownika Rosjanie ostrzelali okręty. Rannych zostało trzech ukraińskich marynarzy - twierdzi Ukraina. Władze ukraińskie nazwały te wydarzenia "aktem agresji Rosji". Rosjanie utrzymują z kolei, że ukraińskie okręty wtargnęły na obce wody terytorialne, łamiąc przy tym konwencje ONZ. Incydent nazywają "ukraińską prowokacją".

Konflikt w Cieśninie Kerczeńskiej między Rosją a UkrainąKonflikt w Cieśninie Kerczeńskiej między Rosją a Ukrainą Fot. Gazeta.pl

Cieśnina KerczeńskaCieśnina Kerczeńska Google Maps

***

Paweł Zalewski będzie we wtorek 27 listopada gościem Poranka Gazeta.pl. Zalewski był posłem na Sejm I,V,VI oraz do Parlamentu Europejskiego VII kadencji. W Gabinecie Cieni PO odpowiedzialny za sprawy zagraniczne.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy twierdzi, że ma dowód na agresję Rosji. Publikuje nagrania
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl