Rzeczniczka MSZ Rosji oskarża Ukrainę o "agresję i prowokację". I wzywa ambasadora do resortu

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych oskarżyło Ukrainę o celowe sprowokowanie incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej, po którym Moskwa zajęła trzy ukraińskie statki.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że w związku z wydarzeniami na Morzu Azowskim do ministerstwa wezwany zostanie przedstawiciel ambasady Ukrainy. Dodała, że w oczach Rosjan prowokacja była zaplanowana wcześniej.

Zacharowa twierdzi, że Ukraina prowadzi "agresywne i prowokacyjne działania".

Tymczasem ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w specjalnym oświadczeniu domaga się od Rosji niezwłocznego zabezpieczenia możliwości powrotu ukraińskich marynarzy.

Konflikt na Morzu Azowskim

Wczoraj w basenie Morza Azowskiego rosyjskie siły specjalne ostrzelały, a następnie przejęły trzy ukraińskie okręty - dwa opancerzone kutry i holownik. Trzy ukraińskie jednostki przejęte przez Rosję są przycumowane w porcie w Kerczu. Rosja oskarżyła ukraińskie jednostki o naruszenie granicy i wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. 

embed

W poniedziałek w sprawie kryzysu na Morzu Azowskim ma się zebrać Rada Bezpieczeństwa ONZ. Na Ukrainie zaś zbierze się parlament, który na nadzwyczajnym posiedzeniu rozważy wprowadzenie stanu wojennego.

Więcej o: