Samuel Little przyznał się do 90 zbrodni. To może być największy seryjny morderca w USA

Samuel Little, odsiadujący potrójne dożywocie za trzy zabójstwa w stanie Kalifornia, przyznał ostatnio, że popełnił około 90 zbrodni. Jeżeli okaże się, że to prawda, będzie największym seryjnym mordercą w Stanach Zjednoczonych.

Dziś 78-letni mężczyzna odsiaduje już wyrok za trzy morderstwa, a podejrzany jest w kilkunastu kolejnych. Jak poinformowała Policja miasta Houma, ostatnio zostały mu postawione w kolejnej sprawie. Podczas przesłuchań Samuel Little przyznał się do popełnienia około 90 zbrodni od 1970 do 2005 roku. 

Śledczy sprawdzają na ile wiarygodne są jego zeznania. Little podał jednak szczegóły dwóch zabójstw, które znać mógłby tylko sprawca. W ten sposób wyjaśnią się prawdopodobnie przynajmniej  dwie dotąd nierozwiązane sprawy śmierci. Jedną z ofiar Little'a była zamordowana w 1982 roku 55-letnia Dorothy Richards, drugą - 40-letnia Daisy McGuire zabita w 1996 roku.

Jak powiedział adwokat Bobby Bland dla "New York Post", udało się go połączyć już z 30 zbrodniami. - Jak na razie żadna z podanych przez niego informacji nie okazała się fałszywa - zapewnił prawnik.

Jeżeli zeznania Little'a się potwierdzą, będzie on amerykańskim seryjnym zabójcą z największą liczba popełnionych zbrodni. Do tej pory to niechlubne miejsce zajmował John Wayne Gacy, który zabił przynajmniej 33 chłopców i młodych mężczyzn w latach 70.

Więcej o: