Nocne zamieszki w Strefie Gazy. Wśród ofiar izraelski komandos i jeden z dowódców Hamasu

Siedmiu Palestyńczyków i jeden izraelski żołnierz to śmiertelne ofiary nocnych walk w Strefie Gazy. Do starć doszło po tym, jak oddział izraelskich sił specjalnych wtargnął na teren palestyńskiej enklawy.

Wśród ośmiu ofiar nocnych walk w Strefie Gazy jest też jeden z dowódców militarnego skrzydła rządzącego Gazą Hamasu.

Nocne zamieszki w Strefie Gazy. Osiem ofiar

W nocy kilkuosobowy oddział izraelskich komandosów miał wjechać cywilnym samochodem 3 kilometry w głąb Gazy, niedaleko miejscowości Khan Yunis. W pewnym momencie doszło do wymiany ognia między żołnierzami a palestyńskim Hamasem. Na pomoc Izraelczykom pospieszyły myśliwce, które zbombardowały cele na ziemi.

Wśród siedmiu zabitych Palestyńczyków jest jeden z dowódców Brygad Al-Kassam, czyli militarnego skrzydła Hamasu. W akcji zginął też jeden izraelski komandos.

Nagły wzrost napięcia spowodował, że izraelski premier Benjamin Netanjahu skrócił wizytę na uroczystościach rocznicy zakończenia I wojny światowej w Paryżu i wrócił do domu. W odpowiedzi na atak komandosów, Hamas wystrzelił w kierunku Izraela 17 rakiet, ale żadna z nich nie trafiła celu.

Nie jest jasne, jaki był cel nocnej operacji komandosów w Gazie.

Napięcie między Hamasem a Izraelem wzrosło w ostatnich miesiącach. Po obu stronach granicy regularnie dochodzi do wymiany ognia. Z kolei w organizowanych w każdy piątek antyizraelskich demonstracjach przy granicy w Gazie zginęło już ponad 200 osób.

Czytaj też: "Służyłem w izraelskiej armii. Wchodziliśmy do domów niewinnych ludzi. Dzieci robiły w majtki"

Więcej o: