Napastnik wziął zakładników na poczcie we Włoszech. Szczęśliwy finał sprawy

Mężczyzna, który dziś rano wziął zakładników w urzędzie pocztowym w Reggio Emilia, w północnych Włoszech, zwolnił ich i oddał się w ręce policji. Napastnik został 5 dni temu skazany w mafijnym procesie na 19 lat więzienia.

Dramat zakończył się po 7 godzinach. Kierujący działaniami sił bezpieczeństwa generał karabinierów Claudio Domizi podkreślił, że akcja zakończyła się w najlepszy z możliwych sposobów: "To była, bardzo trudna, delikatna operacja. Nasi specjaliści prowadzili żmudne negocjacje. Udało się uniknąć użycia siły".

Napastnik, to 55-letni Francesco Amato, który ukrywał się od 5 dni, dziś o 9 rano wkroczył do urzędu pocztowego z nożem kuchennym. Był oskarżony o szereg przestępstw i związki z kalabryjską organizacją mafijną ‘Ndragheta.

W tym samym procesie skazano dalszych 120 osób. O 9.00 rano Amato wkroczył do urzędu pocztowego z nożem kuchennym. Zatrzymał pięcioro pracowników grożąc im śmiercią. Domagał się spotkania z ministrem spraw wewnętrznych Matteo Salvinim. 

***

We wtorek gościem Piotra Maślaka będzie Krzysztof Brejza, członek komisji ds. Amber Gold. Zapraszamy o 8:30!

Piotr Maślak/Łukasz KijekPiotr Maślak/Łukasz Kijek Fot. Gazeta.pl

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Napastnik wziął zakładników na poczcie we Włoszech. Szczęśliwy finał sprawy
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl