Narzeczona zamordowanego dziennikarza: Bał się iść do konsulatu. Myślał, że Turcja jest bezpieczna

Dżamal Chaszodżdżi obawiał się wizyty w saudyjskim konsulacie w Stambule - powiedziała na antenie tureckiej telewizji narzeczona zamordowanego dziennikarza, Hatice Cengiz.

Narzeczona zamordowanego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w wywiadzie dla telewizji Haberturk powiedziała, że wszyscy zamieszani w to „barbarzyństwo” od najwyższego do najniższego szczebla powinni stanąć przed sądem.

Narzeczona Dżamala Chaszodżdżiego: bał się iść do konsulatu

Hatice Cengiz przyznała, że Chaszodżdżi uważał, iż saudyjskie służby nie aresztują go w Turcji i nie sprawią mu tam problemów. Dziennikarz obawiał się jednak, że może dojść do napięcia podczas pobytu w konsulacie i nie chciał tam iść. - Myślał, że Turcja jest bezpiecznym krajem - powiedziała Cengiz. Dodała, że podczas pierwszej wizyty w konsulacie, 28 września, nie doszło do żadnych incydentów.

Narzeczona Dżamala Chaszodżdżiego tłumaczyła też, dlaczego nie przyjęła zaproszenia Donalda Trumpa. Jej zdaniem było ono motywowane politycznie. Hatice Cengiz dodała, że nie pojedzie do Białego Domu, póki Stany Zjednoczone nie wykażą szczerych chęci wyjaśnienia zabójstwa Chaszodżdżiego i nie będą domagać się ukarania wszystkich winnych.

Hatice Cengiz wyraziła też wolę dziennikarza - Chaszodżdżi chciał zostać pochowany w Medynie w Arabii Saudyjskiej.

W piątek podczas przemówienia w Ankarze prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał Arabię Saudyjską, aby ujawniła, kto zlecił zabójstwo dziennikarza i gdzie znajduje się jego ciało.

Krytyczny wobec władzy w Rijadzie saudyjski dziennikarz przebywający na emigracji w Stanach Zjednoczonych zaginął 2 października w saudyjskim konsulacie w Stambule. Udał się tam po papiery potrzebne do zawarcia małżeństwa. Po ponad dwóch tygodniach od jego zaginięcia władze w Rijadzie przyznały, że zmarł w placówce. Twierdziły, że stało się to podczas bójki i że nie wiedzą, gdzie znajduje się jego ciało. Wcześniej przedstawiciele Arabii Saudyjskiej przekonywali, że dziennikarz tego samego dnia opuścił konsulat.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Narzeczona zamordowanego dziennikarza: Bał się iść do konsulatu. Myślał, że Turcja jest bezpieczna
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl