Wybuch w szkole na Krymie. Rosyjski Komitet Śledczy: To morderstwo, nie akt terroru

Rosyjski Komitet Śledczy uznał, że atak w szkole na Krymie to morderstwo, nie akt terroru. Za zamach odpowiedzialny jest 18-letni uczeń tej szkoły, Władysław Rosliakow, który popełnił samobójstwo.

W zamachu w Kerczu na Półwyspie Krymskim zginęło co najmniej 18 osób. Wśród ofiar są uczniowie miejscowego technikum i pracownicy szkoły. Kilkadziesiąt osób jest rannych. Wstępne oględziny wskazują, że ofiary zginęły wskutek ran postrzałowych.

Wybuch na Krymie. Sprawcą 18-letni uczeń

Według najnowszych danych 18 osób zginęło i 47 zostało rannych w wyniku wybuchu w szkole średniej w Kerczu na Półwyspie Krymskim. Siergiej Aksjonow, szef prorosyjskich władz Krymu oznajmił, że za zamach odpowiedzialny jest 18- letni student tego koledżu - Władysław Rosliakow, który popełnił samobójstwo. Jego ciało znaleziono w bibliotece.
Władze Krymu zapowiedziały, że od jutra na półwyspie będzie obowiązywać trzydniowa żałoba.

Komitet Śledczy Rosji poinformował, że w szkole wybuchła bomba domowej roboty wypełniona metalowymi przedmiotami. Olga Griebiennikowa, dyrektor placówki, powiedziała lokalnym mediom, że zamachowiec rzucał materiałami wybuchowymi i strzelał do wszystkich dookoła. Po zdarzeniu na Krymie wzmocnione zostały środki bezpieczeństwa, w tym ochrona mostu łączącego Krym z Rosją. Wybuch w szkole w Kerczu na Półwyspie Krymskim Rosja uznała za atak terrorystyczny.