USA. Ambasador przy ONZ Nikki Haley rezygnuje ze stanowiska. Ostro krytykowała Rosję

Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikki Haley zrezygnowała ze stanowiska. Prezydent Donald Trump przyjął dymisję. Haley była uważana za charyzmatycznego i kompetentnego dyplomatę, należała do krytyków rosyjskiej polityki. Jej rezygnacja jest dużym zaskoczeniem w USA.

Decyzja o podaniu się do dymisji przez Nikki Haley zaskoczyła nie tylko dziennikarzy, ale również wysokich rangą przedstawicieli Białego Domu i Departamentu Stanu.

Donald Trump poinformował jednak, że ambasador już pól roku temu sygnalizowała chęć odejścia ze stanowiska z końcem roku. - Nikki Haley była dla mnie wyjątkową osobą. Wykonała niezwykłą robotę, jest fantastycznym człowiekiem - mówił amerykański prezydent podczas spotkania w Gabinecie Owalnym.

Czytaj też: USA. Wypadek limuzyny z 18 osobami w środku. Pędziła ze wzgórza

Haley dziękuje Trumpowi

Nikki Haley nie podała powodów rezygnacji. Podkreśliła jednak, że sprawowanie funkcji ambasadora przy ONZ było zaszczytem jej życia i chwaliła politykę zagraniczną prezydenta Trumpa.

- Popatrzmy co miało miejsce w amerykańskiej polityce zagranicznej wciągu ostatnich dwóch lat. Obecnie Stany Zjednoczone są bardziej szanowane. Innym krajom mogą nie podobać się nasze działania ale respektują to co robimy - mówiła ambasador.

Nikki Haley dziękowała Donaldowi Trumpowi i jego rodzinie za wsparcie i działalność na rzecz kraju. Wyraziła wdzięczność Pierwszej Damie USA, córce prezydenta Ivance oraz jej mężowi Jaredowi Kushnerowi. Zdementowała pogłoski, że planuje start w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Prezydent USA poinformował, że ogłosi nazwisko następcy Haley w ciągu 2-3 tygodni. Obecna ambasador przy ONZ będzie sprawować swoją funkcję do końca roku.

Więcej o: