Trump po wyborze Kavanaugha: "Jest mało ludzi z tak krystaliczną przeszłością"

Donald i Melania Trump pogratulowali Brettowi Kavanaughowi zatwierdzenia przez Senat nominacji na sędziego Sądu Najwyższego. Amerykańskiej parze prezydenckiej nie przeszkadzały protesty ani oskarżenia o molestowanie.

Brett Kavanaugh w sobotę został zaprzysiężony na sędziego Sądu Najwyższego USA. Funkcję będzie sprawował dożywotnio. Za zatwierdzeniem kontrowersyjnego kandydata w Senacie głosowało 49 Republikanów i jeden Demokrata, senator Joe Manchin. Polityk Partii Demokratycznej stara się o reelekcję w Wirginii Zachodniej, gdzie Donald Trump jest popularny, co w pewnym stopniu mogło mieć wpływ na jego decyzję. Przeciw zagłosowało 48 senatorów: wszyscy pozostali z Partii Demokratycznej oraz senator Republikanów z Alaski, Lisa Murkowski.

Brett Kavanaugh zaprzysiężony na sędziego SN. Donald Trump gratuluje

Donald Trump oraz jego współpracownicy, którzy w chwili głosowania Senatu byli na pokładzie samolotu Air Force One do Topeki w Kansas, gdzie prezydent uczestniczył w wiecu przedwyborczym Partii Republikańskiej, przyjęli wiadomość o zatwierdzeniu nominacji oklaskami. Jak podaje AP, powołując się na dziennikarza agencji, który był na pokładzie, Donald Trump pokazał dłonią znak "V", który symbolizuje zwycięstwo.

Trump w serii tweetów pogratulował Brettowi Kavanaughowi "wielkiej nominacji". Dodał, że potrafił on "odeprzeć potworny atak Demokratów" na swoją osobę. O przeciwnikach politycznych napisał z kolei, że "stali się zbyt radykalni i zbyt niebezpieczni, by rządzić". - Republikanie wierzą w rządy prawa, nie w rządy tłumu - napisał prezydent USA.

W rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że Kavanaugh może poszczycić się "krystaliczną przeszłością".

To był zresztą jeden z powodów, dla których go wybrałem. Mało jest ludzi z tak krystaliczną przeszłością jak Brett Kavanaugh

-powiedział amerykański prezydent.

Melania Trump, która w sobotę wizytą w Egipcie kończyła podróż po Afryce, także pochwaliła wybór Kavanaugha. Przed posągiem Sfinksa powiedziała, że cieszy się, że "znakomity wybór personalny jej męża został doceniony i uznany". Na pytanie o oskarżenia wysunięte przez Christine Ford powiedziała, że "musimy przeciwstawiać się wszelkim przejawom przemocy, niezależnie od tego, czego dotyczyła", tak naprawdę uchylając się od odpowiedzi.

Protesty przed siedzibą Sądu Najwyższego w USA

Procedury senackie kilkakrotnie zakłócili przeciwnicy nominacji sędziego Kavanaugha, którzy zarzucali Trumpowi i Republikanom, że nie zbadali dogłębnie oskarżeń o molestowanie seksualne, którego sędzia miał dopuścić się 36 lat temu.

53-letnia dziś Christine Blasey Ford oskarża Bretta Kavanaugha, że w 1982 roku podczas imprezy w domu dopuścił się wobec niej napaści seksualnej. Ford miała wtedy 15 lat. Podobne zarzuty wobec sędziego wysunęły także dwie inne kobiety.

Dochodzenie FBI nie dowiodło jednak przedstawienia dowodów winy, ale też nie przesądziło o niewinności sędziego. Przekonało jednak niezdecydowanych senatorów z Partii Republikańskiej.

Protestujący byli usuwani z sali przez służby porządkowe.

Równocześnie setki osób demonstrowały przed siedzibą Sądu Najwyższego. Trump stwierdził, że "tłum przed wejściem do SN jest nieliczny".

Kilka godzin po głosowaniu w Senacie Brett Kavanaugh został zaprzysiężony na sędziego Sądu Najwyższego.

Brett Kavanaugh skończył prawo na Yale. Był osobistym sekretarzem prezydenta George'a W. Busha.

Nominacja Bretta Kavanaugha utrwala konserwatywną większość w dziewięcioosobowym Sądzie Najwyższym USA. Kavanaugh zastąpił sędziego Anthony’ego Kennedy’ego, który miał poglądy umiarkowanie konserwatywne i często głosował wraz z liberalnymi sędziami.

6 listopada w USA odbędą się wybory do Kongresu. Kadencja Izby Reprezentantów oraz Senatu trwa dwa lata. Ostatnie wybory odbyły się 6 listopada 2016 roku.

Skandal seksualny w Hollywood. Molestowanie i gwałty w świecie show-biznesu. Kto został oskarżony, a kto padł ofiarą? [PODSUMOWANIE]