Pierwsza katastrofa najnowocześniejszego myśliwca na świecie. Pilot się katapultował

Po raz pierwszy doszło do katastrofy z udziałem supernowoczesnego myśliwca F-35B. Biorący udział w w ćwiczeniach z pilot Marines zdołał się katapultować, zanim myśliwiec runął na ziemię.

Jak informują Marine Corps, myśliwiec F-35B spadł w okolicach wyspy Little Barnwell w Południowej Karolinie, około ośmiu kilometrów od lądowiska. Pilot zdołał się katapultować ma niewielkie obrażenia i trafił do miejscowego szpitala. Żaden cywil nie ucierpiał w wyniku katastrofy.

To pierwszy wypadek w historii tego rodzaju śmigłowca. Lightning II jest najdroższą wersją myśliwca, ten konkretny egzemplarz był wart około 115 milionów dolarów.

F-35B miały swoją premierę w 2013 roku. W październiku 2016 roku identyczna maszyna stanęła w płomienich. Pilot zdołał jednak wylądować, a koszty naprawy myśliwca wyniosły zaledwie 2 miliony dolarów.

Marines badają przyczynę katastrofy. Miejscowi i turyści są proszeni o omijanie wyspy Little Barnwell do czasu, kiedy będzie tam całkowicie bezpiecznie.

Do zdarzenia doszło dzień po tym, jak Pentagon poinformował o pierwszym użyciu bojowym nowej maszyny F-35B. Unikalny amerykański samolot piątej generacji o możliwości pionowego startu i lądowania zaatakował w Afganistanie. Oficjalnie nie podano szczegółów akcji. Wiadomo tyle, że maszyna miała zrzucić na coś bombę lub bomby.