Są kolejne ofiary śmiertelne Florence. Ale huragan osłabł i zmienił się w burzę tropikalną

W wyniku uderzenia huraganu Florence, który dotarł w piątek do wybrzeża Stanów Zjednoczonych, zginęły już co najmniej cztery osoby. Huragan przyniósł też sporo zniszczeń.

Matka i kilkumiesięczne niemowlę zginęli po tym, jak na dom w Wilmington w Karolinie Północnej spadło drzewo - poinformowała lokalna policja. Ojciec dziecka z obrażeniami trafił do szpitala. To efekt uderzenia huraganu Florence, który w piątek dotarł do wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.

Kobieta i niemowlę są najprawdopodobniej pierwszymi ofiarami huraganu. Na zdjęciu NBC widać strażaków, którzy wspólnie modlą się przy zawalonym domu, w którym zginęła matka i dziecko.

Jak podają amerykańskie, w Karolinie Północnej zginęły kolejne dwie osoby. W hrabstwie Pender kobieta dostała zawału serca i zmarła, ponieważ ratownicy nie mogli do niej dotrzeć. Z kolei w hrabstwie Lenoir jedna osoba zginęła podczas podłączania generatora.

Słabszy, ale nadal groźny

Prędkość towarzyszącego huraganowi Florence wiatru jeszcze około 21:00 polskiego czasu wynosiła 140 km/h, co oznacza, że był huraganem pierwszej kategorii - znacznie słabszym niż jeszcze kilka dni temu. Teraz powoli przesuwa się wzdłuż wybrzeża w kierunku turystycznej miejscowości Myrtle Beach. 

Dwie godziny później, kiedy prędkość wiatru zmalała do około 110 km/h, status Florence zmieniony został na "burzę tropikalną". Taką informację podało National Hurricane Centre. W komunikacie zastrzeżono jednak, że żywioł nadal stanowi zagrożenie dla życia i prognozowane są dalsze zalania Karoliny Północnej i Południowej.

Huragan Florence w Stanach Zjednoczonych

Żywioł spowodował też pierwsze zniszczenia. Ponad 600 tys. mieszkańców Karoliny Północnej straciło prąd. W miejscowości New Bern doszło do powodzi. Ekipy ratownicze ewakuowały z domów ok. dwustu osób. Kilkadziesiąt osób ewakuowano z hotelu w Jacksonville, gdzie silny wiatr uszkodził strukturę budynku.

Meteorolodzy ostrzegają nie tylko przed niszczycielskim wiatrem, ale również przed znaczącymi opadami. W niektórych miejscach spadnie nawet 100 cm deszczu.

Przed nadejściem Florence władze USA wydały nakaz ewakuacji na obszarze zamieszkanym przez 1,7 miliona Amerykanów. Duża część z nich pozostała jednak w domach.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Więcej o: