Dramatyczny pościg w Lyonie. Mężczyzna wjechał na płytę lotniska i urządził sobie rajd

Francuska policja po pościgu zatrzymała mężczyznę, który wjechał samochodem na płytę lotniska Saint-Exupéry w Lyonie. Na kilka godzin ruch w porcie lotniczym został wstrzymany.

Według relacji służb, podczas zatrzymania krzyknął "Allah Akbar" i twierdził, że jest "wysłannikiem Boga". Ruch lotniczy został całkowicie wstrzymany, a wszystkie rejsy skierowano do Genewy.
Według policji, mercedes na tablicach rejestracyjnych Luksemburga wcześniej przez kilkadziesiąt kilometrów pędził z dużą prędkością autostradą pod prąd. Po ucieczce z kontroli służb, mężczyzna skierował się w stronę lotniska Bron, próbując zmiażdżyć ludzi na swojej drodze. Następnie skierował się w stronę Part-Dieu, próbując trafić przechodniów.


Na lotnisko w Lyonie wjechał, taranując bramę Terminala 1. Nikt nie został poszkodowany.
Policja oddała w jego kierunku strzały, które jednak nie dosięgły mężczyzny. Został obezwładniony i aresztowany.

 
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Dramatyczny pościg w Lyonie. Mężczyzna wjechał na płytę lotniska i urządził sobie rajd
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl