Twierdził, że nagrał uchodźców, którzy udają, że toną. Trafił na plan filmu historycznego

Właściciel czeskiego biura podróży opublikował film, na którym rzekomo było widać uchodźców, którzy odgrywają sceny tonięcia. Podchwyciły to lokalne media, ale okazało się, że pan Marek widział, jak kręcono scenę do filmu o wojnie grecko-tureckiej z lat 1919-1922.

Na kilku czeskich stronach internetowych udostępniono wideo właściciela biura podróży, które organizuje wycieczki na Kretę. Marek Chrastina przekonuje, że sam nakręcił ujęcia, na których "uchodźcy udają, że toną". Jego zdaniem mieli to robić, by wprowadzać w błąd europejską opinię publiczną i wzbudzać współczucie wobec uchodźców, którzy przeprawiają się przez Morze Śródziemne.

Okazało się, że wideo przedstawia plan filmowy do historycznego obrazu o wojnie turecko-greckiej z lat 20. XX wieku. 

"Tak manipulują nami telewizje"

Na nagraniu widać kobiety w chustach, które z pakunkami wchodzą do wody. Idą w stronę mężczyzn, którzy udają, że się topią. W kolejnych ujęciach widać operatora i reżysera, którzy instruują aktorów.

"Na Krecie, w mieście Lerapetra nagrałem interesujące wideo. Każdy niech wyciągnie wnioski sam" - napisano w oryginalnym poście. Autor dodał, że "media kłamią ws. utonięć uchodźców". "Tak manipulują nami telewizje" - napisał.

Nagranie zostało odtworzone 1,2 miliona razy w Czechach, ale również Polsce, Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii. Wideo rozprowadzał m.in. Radim Fiala, poseł skrajnie prawicowej czeskiej partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia. Pojawił się też na prorosyjskiej stronie Aeronet. "Tak fabrykowane są 'śródziemnomorskie fakty' na potrzeby zachodnich mediów" - napisano.

Nagranie zostało sprawdzone przez agencję prasową France-Presse oraz - niezależnie - przez dziennikarzy niemieckiego serwisu Correctiv.org. Wnioski były takie same: nagranie jest przekłamane. Operator i reżyser nie są pracownikami mediów, jak sugeruje to Chrastina, tylko kręcą film o dramacie turecko-greckiego konfliktu z lat 1919-1922.

Reżyserka idzie do sądu

Reżyserka filmu Eleni Vlassi przesłała swoje stanowisko do Correctiv.org. Zaprotestowała w nim przeciwko manipulacji, która może zniszczyć jej reputację. Podkreśliła, że plan filmowy nagrano nielegalnie i zamierza pójść z tym do sądu.

Kręcona Lerapetrze scena ma ukazywać 1992 roku, kiedy Grecy uciekali przez pożarem. Prawdopodobnie chodzi o wielki pożar Smyrny (dzisiejszy Izmir), wydarzenie, które kończyło wojnę. W kontrataku Turcji na Grecję, dokonano masakry Greków i Ormian. Szacuje się, że nawet do 400 tysięcy chrześcijańskich mieszkańców portowego miasta próbowało wówczas uciekać drogą morską. Część oczekiwała na brytyjskie statki, inni rzucali się do wody i zwykle ginęli. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Twierdził, że nagrał uchodźców, którzy udają, że toną. Trafił na plan filmu historycznego
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl