Nowy Jork: Samolot z Dubaju został objęty kwarantanną po przylocie. Pasażerowie źle się czuli

Airbus A380 linii Emirates został objęty kwarantanną na lotnisku Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku po tym, ja część osób na pokładzie lotu z Dubaju źle się czuło.

Pierwotnie NBC podawało, że źle czuło się nawet sto osób, jednak Emirates w stanowisku podało, że chodzi o "około 10 osób" - informuje USA Today

Lot 203 z Arabii Saudyjskiej przez Dubaj do Nowego Jorku został skierowany na miejsce postoju, by mógł zostać zbadany przez władze lotniska i Centrum ds. Kontroli Lotów i Prewencji. Nie wiadomo na razie, co spowodowało chorobę pasażerów.

Pasażerowie i obsługa samolotu mają objawy wskazujące na grypę - wysoką temperaturę, kaszel i problemy żołądkowe - poinformowało Nowojorskie Centrum Kontroli Chorób. Przedstawiciele przewoźnika twierdzą, że kilku pasażerów było chorych już w Dubaju, zanim samolot wystartował. Podczas trwającego ponad 12 godzin lotu do Nowego Jorku coraz więcej osób skarżyło się na dolegliwości.

Emirates potwierdza, że około 10 pasażerów było chorych. Po przylocie, w ramach ostrożności, u chorych pojawiły się lokalne służby medyczne. Reszta osób została zwolniona. Bezpieczeństwo klientów jest naszym priorytetem.

Jak podawała osoba obecna na pokładzie, pasażerom nakazano pozostać na miejscach. Pojawiło się też zdjęcie rzędu karetek, które na lotnisku oczekiwały na chorych.

Na Twitterze pojawiło się też nagranie z samolotu, na którym widać personel pokładowy, który uspokaja pasażerów, prosi o pozostanie na miejscach i nie blokowanie przejścia.

Airbus A380 to największy samolot pasażerski. Te, które latają w barwach Emirates mają zwykle między 489 a 517 miejsc siedzących. Największy z Airbusów mieści ponad 600 osób.

Każdy samolot, którym latasz jest dziurawy. Dlaczego tak jest?