Chicago: 44,7 mln dolarów odszkodowania dla mężczyzny postrzelonego przez policjanta

Sąd federalny w Chicago podtrzymywał wcześniejszą decyzję dotyczącą przyznania 44,7 mln dolarów mężczyźnie postrzelonemu przez policjanta. Do zdarzenia doszło 8 lat temu. Ofiara twierdzi, że wymaga całodobowej opieki, porusza się na wózku inwalidzkim.

44,7 miliona dolarów - tyle pieniędzy otrzyma Michael LaPorta od miasta Chicago w ramach odszkodowania za postrzelenie przez funkcjonariusza policji w 2010 r. Sąd federalny podtrzymał właśnie ubiegłoroczny wyrok w tej sprawie. Miejscy prawnicy zapowiadają apelację.

 

Michael LaPorta został raniony przez policjanta Patricka Kelly'ego w trakcie spotkania towarzyskiego. Jak podaje "Chicago Sun Times", między mężczyznami doszło do kłótni, Kelly wyciągnął broń i postrzelił znajomego. Funkcjonariusz zadzwonił na pogotowie i twierdził w rozmowie z dyspozytorem, że jego znajomy próbował popełnić samobójstwo. Sąd uznał jednak potem, że to on był sprawcą.

W wyniku zdarzenia LaPorta musi poruszać się na wózku, wymaga stałej opieki.

To nie pierwsza sytuacja, w której Patrick Kelly jest oskarżany o agresywne zachowania. Chicago musiało wypłacić wcześniej 500 tys. dolarów kobiecie, która twierdzi, że poroniła ciążę po tym, jak funkcjonariusz trzykrotnie poraził ją paralizatorem. Przed postrzeleniem LaPorty w ciągu 6 lat na policję trafiło 19 skarg dotyczących zachowania Kelly'ego.

Broń dla trzylatka to dobry pomysł? Tak twierdzą politycy w USA. Wkręcił ich komik, który grał Borata

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Chicago: 44,7 mln dolarów odszkodowania dla mężczyzny postrzelonego przez policjanta
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl