Ogromny pożar pod Berlinem i ewakuacja ludności. Na tamtych terenach są niewybuchy z II WŚ

Ogromny pożar wybuchł pod Berlinem. Płonie tam 400 hektarów lasów, potrzebna była ewakuacja ludności. Pożar to efekt wielkiej suszy, jaka nawiedziła Niemcy - ogień rozprzestrzenia się tam błyskawicznie.

Z pożarem lasów pod Berlinem walczy kilkaset jednostek straży pożarnej oraz helikoptery. Sytuację utrudniają dwie rzeczy: susza, jaka panuje od jakiegoś czasu w Niemczech i fakt, że ogień wybuchł na terenach, gdzie w ziemi znajduje się wiele niewybuchów z czasów drugiej wojny światowej.

Ogień rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko. Obłoki dymu mają być widoczne z odległości kilku kilometrów. Obecnie dym przesuwa się w stronę Poczdamu i Berlina, przez co straż pożarna i policja apelują do mieszkańców tych miast, by wyłączyli klimatyzację i nie otwierali okien z powodu unoszącego się gryzącego dymu.

W piątek nad ranem ogień zbliżył się do zabudowań mieszkalnych. Jak donosi "Die Welt" na swojej stronie internetowej, ze względu na pożar trzeba było ewakuować około 600 osób z trzech wiosek (m.in. Tiefenbrunnen).

W Brandenburgii tylko w tym roku odnotowano około 400 pożarów lasów, ostatni raz tak wiele było ich na początku XXI w.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Ogromny pożar pod Berlinem i ewakuacja ludności. Na tamtych terenach są niewybuchy z II WŚ
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl