Wojsko nie znalazło pocisku wystrzelonego z myśliwca Eurofighter Typhoon nad Estonią

Estońskie wojsko zawiesza poszukiwania pozostałości pocisku rakietowego, który 10 dni temu został omyłkowo wystrzelony nad terytorium tego kraju przez hiszpański myśliwiec. Niewykluczone jednak, że jeśli pojawią się nowe informacje na temat jego lokalizacji, to poszukiwania będą wznowione.

Do wypadku doszło 7 sierpnia nad południową Estonią. Wielozadaniowy myśliwiec sił powietrznych Hiszpanii Eurofighter Typhoon, biorący udział w natowskiej misji Baltic Air Policing przez pomyłkę wystrzelił pocisk. Dziś estońscy wojskowi poinformowali, że nie udało się go odnaleźć. Wszystkie miejsca, gdzie teoretycznie powinien spaść zostały przeszukane - napisano w komunikacie umieszczonym na stronie internetowej estońskiego wojska.

W akcji poszukiwawczej wzięło udział 50 osób, w tym saperzy. Wykorzystano też trzy helikoptery i drony. Jak powiedział Riivo Valge z Sił Powietrznych Estonii, szczegółowo przeanalizowano informacje takie jak miejsce wystrzelenia pocisku czy trajektoria jego lotu. Poszukiwania prowadzono zarówno na terenach, gdzie istniało największe prawdopodobieństwo jego upadku oraz tam, gdzie było ono najmniejsze.

Wojskowi oceniają, że szanse na odnalezienie rakiety są niewielkie, ale nie wykluczają wznowienia akcji, jeśli pojawią się nowe informacje na temat jego lokalizacji. Stąd apel do mieszkańców Estonii, aby w przypadku odnalezienia pocisku lub jego resztek nie próbowali przenosić go samodzielnie, tylko poinformowali o nim odpowiednie służby.

Więcej o: