Włochy. Porzucona na moście w Genui ciężarówka ma wciąż włączony silnik i wycieraczki

Porzucona na moście ciężarówka, która stała się symbolem tragedii w Genui, ma wciąż pracujący silnik i włączone wycieraczki. Firma przewozowa poinformowała, że baki w samochodzie są prawie pełne, więc silnik może pracować jeszcze kilka dni.

Włoski dziennik "La Repubblica" opublikował nagranie, na którym widać, jak w ciężarówce z włączonym silnikiem nieprzerwanie pracują wycieraczki. W dniu katastrofy samochodem jechał Luigi, zaopatrzeniowiec jednej z sieci supermarketów.

Uratowałem się, ponieważ jakiś kierowca zajechał mi drogę, wtedy zwolniłem i  zobaczyłem, jak spada z mostu z innymi. Natychmiast zahamowałem, wrzuciłem wsteczny, a potem zatrzymałem się, otworzyłem drzwi i uciekłem. Ciężarówkę zostawiłem z włączonym silnikiem.

- opowiada kierowca.

 

Pod gruzami zawalonego we wtorek w Genui wiaduktu może się jeszcze znajdować 20 ofiar. Dotychczas w trwającej cały czas akcji ratunkowej odnaleziono 38 zabitych i 16 rannych.

Nie jest jasne, ile samochodów znajdowało się w chwili katastrofy na 200-metrowym odcinku wiaduktu, który się zawalił. Zgodnie z najnowszymi szacunkami mogło ich być 35, a nie 30, jak podawano dotychczas. Prokuratura, która prowadzi śledztwo, podkreśla, że na razie nie dotyczy ono konkretnych przedsiębiorstw i osób. Włoski rząd obwinia za tragedię prywatne firmy zarządzające autostradami.

Więcej o: