Niemcy: rząd niemiecki uznał "trzecią płeć". Będzie zmiana w dokumentach

Niemcy oficjalnie uznają tzw. trzecią płeć. Potoczna nazwa oznacza możliwość wyboru w dokumentach opcji "inter" obok "mężczyzna" i "kobieta". Jest przeznaczona dla osób interseksualnych.

To, że dokumenty w Niemczech muszą uwzględniać "trzecią płeć" nakazał Federalny Trybunał Konstytucyjny. Teraz rząd federalny zdecydował o nowelizacji ustawy dotyczącej rejestru aktów stanu cywilnego. Nowelizację musi zatwierdzić niemiecki parlament. Powinno to nastąpić do końca tego roku.

"Trzecia płeć" - o co chodzi?

Potocznie nowa opcja w niemieckich dokumentach jest określana mianem "trzeciej płci", chociaż ta nazwa nie jest precyzyjna. 

Obecnie w rejestrze aktu urodzenia w rubryce płeć Niemcy mogą wpisać "kobieta", "mężczyzna" albo pozostawić to pole puste. Niemiecki sąd zajął się jednak niedawno przypadkiem osoby interseksualnej. Osoby interseksualne rodzą się z różnego rodzaju uwarunkowaniami biologicznymi, które nie pasują do typowych wyobrażeń na temat kobiet i mężczyzn. Może to wynikać np. z uwarunkowań genetycznych, hormonalnych czy anatomicznych. W przeszłości takie osoby były często poddawane w niemowlęctwie zabiegom chirurgicznym i wychowywane jako kobiety lub mężczyźni, jednak obecnie część z nich żyje właśnie jako osoby interseksualne.

Trybunał Konstytucyjny w Niemczech uznał, że konieczne jest wprowadzenie "pozytywnego wpisu dotyczącego płci". Teraz rząd federalny Niemiec zaproponował zmiany: w rejestrze aktu urodzenia będzie możliwość wpisania w rubryce "płeć" słowa "divers" ("inna", "odmienna"). 

Niemcy zmieniają prawo

Jak podaje Deutsche Welle, na jesieni Niemcy chcą z kolei rozpocząć pracę nad ustawą o transseksualności. Minister do spraw rodziny Franziska Giffey powiedziała, że obowiązujące regulacje "już po prostu nie odpowiada duchowi naszych czasów".

Nastolatkowie LGBT o życiu w Polsce: "Homofobia to ból, przemoc psychiczna, nienawiść"

Więcej o: