Włochy: widok z lotu ptaka pokazuje skalę zniszczeń po zawaleniu się wiaduktu w Genui

We włoskiej Genui zawalił się wiadukt drogowy, którym biegnie autostrada A10. Część budowli spadła na budynki, które wedle najnowszych doniesień nie są zamieszkane. Widok ze śmigłowca pokazuje skalę zniszczeń.

Jak podało włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych, w katastrofie wiaduktu na przedmieściach Genui zginęło co najmniej 30 osób. Włoskie MSW poinformowało, że niemal na pewno śmiertelnych ofiar jest więcej. 

Trwa akcja ratunkowa z udziałem straży pożarnej z ciężkim sprzętem, psów i helikopterów.

Widok z lotu ptaka pokazuje ogromną skalę zniszczeń.

Włochy: zawalił się wiadukt drogowy w Genui

W rumowisku znajduje się co najmniej 10 samochodów, w tym jeden TIR. Jeden z ratowników mówił o dziesiątkach ofiar.

Po godz. 13.30 agencja AP podała, że z gruzowiska udało się wydostać dwie osoby. Zostały one przetransportowane śmigłowcem do szpitala. 

Ukończony w 1967 roku wiadukt liczy w sumie 1200 metrów. Wznosi się na filarach ze zbrojonego betonu na wysokości 90 metrów nad rzeką Polcevera i po części nad budynkami peryferii Genui. Dwustumetrowy odcinek runął nad obszarem niezamieszkanym. Eksperci wskazują, że z powodu degradacji materiałów budowlanych wiadukt powinien być już dawno zamknięty. Podejrzewają, że bezpośrednią przyczyną katastrofy były trwające tam od wczoraj gwałtowne ulewy.

Świadkowie, których cytuje "La Repubblica", mówią, że widzieli jak w pylon mostu uderzył piorun. - Zaraz potem cement zaczął się się kruszyć, po chwili wszystko się zawaliło - powiedzieli serwisowi.