W Arabii Saudyjskiej ukrzyżowano ciało więźnia. Po tym, jak Kanada wstawiła się za aktywistami

W środę w Mekce w Arabii Saudyjskiej ścięto głowę mężczyzny skazanego na śmierć za morderstwo. Jego ciało następnie ukrzyżowano. Stało się to kilka dni po tym, jak władze Arabii wyrzuciły ambasadora Kanady za wypowiedź krytykującą nieprzestrzeganie praw człowieka w muzułmańskim kraju.

O egzekucji, do której doszło w środę, poinformowała agencja prasowa Arabii Saudyjskiej. Według informacji przez nią podanych pochodzący z Birmy Elias Abulkalaam Jamaleddeen był skazany na śmierć za morderstwo, kradzież, usiłowanie kradzieży i gwałtu. W ramach kary obcięto mu głowę, a następnie jego ciało "ukrzyżowano" - wystawiono na widok publiczny z rozpiętymi ramionami.

Arabia Saudyjska jest krajem, w którym bardzo często stosuje się karę śmierci, a śmierć przez obcięcie głowy i ukrzyżowanie wykonywana jest na sprawcach najpoważniejszych przestępstw. 

Kara śmierci w Arabii jest na porządku dziennym

W Arabii Saudyjskiej kara śmierci grozi m.in. za homoseksualizm czy działalność antyrządową. Jak alarmuje Europejsko-Saudyjska Organizacja na rzecz Praw Człowieka (ESOHR) liczba dekapitacji w Arabii Saudyjskiej jest wyjątkowo wysoka. W 2017 roku 146 osób zostało poddanych egzekucji. Do końca kwietnia tego roku karę śmierci wykonano na 47 osobach. Wielu nadal zagraża taka kara za przestępstwa nieuznawane przez międzynarodowe prawo jako najcięższe zbrodnie.

Kryzys dyplomatyczny na linii Arabia-Kanada

Wykonanie wyroku w ten sposób wywołało tym większe poruszenie, ponieważ nastąpiło kilka dni po kryzysie dyplomatycznym między Arabią Saudyjską a Kanadą, która wezwała władze saudyjskie do uwolnienia z więzień działaczy i aktywistek walczących o prawa kobiet. W odpowiedzi Arabia Saudyjska uznała, że Kanada "miesza się w ich sprawy krajowe" i zdecydowała się wydalić z kraju ambasadora Kanady. Zamroziła też wszelkie układy handlowe i inwestycje łączące dwa państwa.

CZYTAJ TAKŻE: Arabia Saudyjska poucza Kanadę w tweecie. Na zdjęciu samolot lecący w stronę wieży w Toronto

"Stanowisko Kanady jest poważnym i niedopuszczalnym naruszeniem przepisów i procedur Królestwa. Poza tym kwestionuje Królewski wymiar sprawiedliwości i narusza zasadę suwerenności" - napisało saudyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Twitterze.

Premier Kanady Justin Trudeau stwierdził, że władze jego kraju nie przeproszą i nie zmienią swojego stanowiska. Kanadyjska minister spraw zagranicznych Chrystia Freeland napisała na Twitterze, że Kanada jest zaniepokojona decyzją Arabii Saudyjskiej, ale nadal nawołuje do uwolnienia działaczy.