Setki rakiet wystrzelonych między Gazą a Izraelem. Są ranni, zginęła Palestynka i niemowlę

Około stu rakiet wystrzelił Hamas ze strefy Gazy w wymianie ognia z Izraelem. Izraelskie wojsko i lotnictwo ostrzelało 140 celów w Gazie. Są ranni po obu stronach, zginęła Palestynka i jej niemowlę.

Do trzech wzrosła liczba ofiar śmiertelnych izraelskich nalotów na Strefę Gazy. W nocy palestyńskie władze poinformowały o śmierci 23-letniej ciężarnej kobiety i jej 18-miesięcznej córki. Zginęły w ataku na miejscowość Dżafarawi. Wcześniej informowano o śmierci 30-letniego Palestyńczyka.

Atak Izraela był odwetem za nalot rakietowy na miasto Sederot, którego dopuścił się Hamas. Izraelskie wojsko podało, że celem ataku były "obiekty terrorystyczne w Strefie Gazy".Podawane są sprzeczne informacje o wielkości ataku. W ciągu dnia, ze Strefy Gazy w stronę Izraela wystrzelono około 70 rakiet. Izraelskie wojsko przechwyciło 11 z nich.

Dziś rano rzecznik premiera Binjamina Netanjahu Ofir Gendelman informował o 80 rakietach z Gazy, z których 25 miało zostać przechwyconych przez system obrony powietrznej "Żelazna Kopuła". Poinformował też, że izraelskie wojsko zaatakował "140 celów w Strefie Gazy" i pokazał nagrania z ataku. Z kolei "Haaretz" podaje informację o aż 150 rakietach z Gazy. 

"Odwet za zabicie bojowników Hamasu"

W ostrzale, rannych zostało kilkunastu mieszkańców miasta Sederot, położonego blisko linii granicznej. Odpowiedzialność za atak wziął na siebie Hamas, która zarządza Strefą Gazy. W opublikowanym oświadczeniu członkowie Hamasu przyznali, że palestyński ruch oporu wystrzelił rakiety na pozycje wroga w Strefie Gazy. Był to odwet na Izraelu, którego wojska zabiły we wtorek dwóch bojowników Hamasu. 

"Haaretz" podaje, że Hamas opisuje początek eskalacji jako "nieporozumienie". Izraelskie wojsko miało uznać, że prowadzone na północy Gazy "pokazy wojskowe" to ogień skierowany w ich jego stronę, choć w rzeczywistości tak nie było - twierdzi Hamas. Izraelskie wojsko zareagowało i zaczęła się eskalacja. 

Nie wiadomo, czy sytuacja uspokoi się, czy będzie dalej zaogniać. Był rzecznik Izraelskich Sił Zbrojnych Peter Lerner cytuje źródła wojskowe, wg których Izrael jest "na krawędzi kampanii wojskowej" i nie widać zakończenia trwającej eskalacji. Dodał, że możliwa jest ewakuacja społeczności, żyjących w pobliżu linii granicznej z Gazą.

Organizacja Narodów Zjednoczonych potępiła ostrzał rakietowy, który przeprowadził Hamas. ONZ-owski koordynator ds. rozmów pokojowych na Bliskim Wschodzie Nikołaj Mładenow, napisał w oświadczeniu, że eskalacja przemocy między Gazą a Izraelem jest niepokojąca i wezwał obie strony, aby zaprzestały ataków.

Od marca tego roku, w wyniku starć wzdłuż granicy Gazy, śmierć poniosło co najmniej 163 Palestyńczyków.

Rzucili granatem ogłuszającym w uciekającą parę z dzieckiem