Indonezyjski szaman przez 15 lat więził i wykorzystywał dziewczynę. Mówił, że opętał go zły duch

Indonezyjska policja zatrzymała mężczyznę, który więził i wykorzystywał seksualnie dziewczynę porwaną przez niego 15 lat wcześniej. Wmawiał jej, że jest opętany przez "dżina", który każe mu ją krzywdzić.

Jak podaje Reuters, 27-letnia dziś kobieta została uratowana w niedzielę. Odnaleziono ją skalnym otworze w dżungli, niedaleko miasteczka Bajugan w prowincji Sulawesi. To tam była trzymana za dnia przez 83-letniego Indonezyjczyka od 2003 roku. Noce spędzała w chatce niedaleko domu mężczyzny znanego w okolicy szamana.

W momencie porwania kobieta miała zaledwie 13 lat. Jak podają lokalne media, na które powołuje się m.in. BBC, dziewczynka została przyprowadzona do szamana przez jej rodziców, którzy chcieli, aby wyleczył ich córkę. W ten sposób mężczyzna, zwany Jago, poznał swoją przyszłą ofiarę. Jeszcze tego samego roku dziewczynka zniknęła. Jago miał zapewniać rodziców, że uciekła do Jakarty w poszukiwaniu pracy. Tymczasem sam przetrzymywał ją i wmawiał, że opętał go "dżin", duch chłopca, który zmusza go do krzywdzenia jej. Wielokrotnie wykorzystywał kobietę seksualnie. Ofiara była przez niego tak zmanipulowana i zastraszona, że nie próbowała ucieczki, bo obawiała się, że jest stale przez "dżina" obserwowana.

83-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty na podstawie indonezyjskiego prawa o ochronie dzieci. Mężczyzna przyznał się do utrzymywania z kobietą stosunków seksualnych od 2008 roku. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Czy wiesz, co zrobić, gdy zaginie ktoś bliski?

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Indonezyjski szaman przez 15 lat więził i wykorzystywał dziewczynę. Mówił, że opętał go zły duch
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl