Frankfurt. Chaos na lotnisku. Wpuszczono rodzinę mimo wykrycia śladów materiałów wybuchowych

Lotnisko we Frankfurcie nad Menem wznowiło pracę po trzech godzinach przerwy. Pracownik ochrony, pomimo pozytywnego testu na śladowe ilości materiałów wybuchowych, wpuścił czteroosobową francuską rodzinę na teren zamknięty.

Incydent w strefie odpraw jednego z największych lotnisk w Europie spowodował odwołanie kilkudziesięciu lotów i poważne utrudnienia dla pasażerów. Dopiero po trzech godzinach przywrócono pracę lotniska. W porcie panuje jednak chaos, przed okienkami tworzą się kolejki. Pasażerowie skarżą się na brak informacji na temat lotów.

U jednej osoby z czteroosobowej rodziny podczas kontroli bezpieczeństwa aparatura wykryła ślady materiałów wybuchowych. Pomimo tego czworo Francuzów zostało puszczonych dalej - podaje BBC.

"To był błąd pracownika kontroli" - napisał na Twitterze przedstawiciel policji federalnej. Częściowo ewakuowano Terminal 1 lotniska. Cała rodzina została przez policję zatrzymana na lotnisku, przesłuchana i zezwolono jej kontynuować podróż.

Prowadzenie wyrywkowej kontroli na obecność śladów materiałów wybuchowych jest standardową procedurą na wielu lotniskach. Wynik "pozytywny" kontroli nie musi oznaczać, że dana osoba miał bezpośredni kontakt z materiałami wybuchowymi. Urządzenia mogą wykrywać ślady substancji, które bywają częścią materiałów wybuchowych, ale też są wykorzystywane w powszechnych produktach, jak gliceryna czy saletra. Pozytywny wynik testu może oznaczać dokładne przeszukanie bagażu pasażera. 

W Monachium kobieta ominęła bramki

Ze względu na wysoką temperaturę, pasażerom rozdawana jest woda i przekąski. Administracja lotniska i przedstawiciele Lufthansy próbują uspokoić zdenerwowanych podróżnych, zapewniając, że dodatkowy personel jest już w drodze do pracy.

W związku z tą sytuacją na razie odwołano 50 lotów. Operatorzy lotniska informują, że pasażerowie muszą się liczyć z licznymi opóźnieniami.

To druga taka wpadkach na niemieckich lotniskach w ostatnim czasie. Pod koniec lipca Terminal 2 lotniska w Monachium był zablokowany na wiele godzin po tym, jak kobieta kontrolę bezpieczeństwa, przechodząc przez nieobsadzoną bramkę. Udało się ją odnaleźć dopiero po kilku godzinach. 

Dwa miesiące i dwa zdjęcia satelitarne. Zniszczenia po suszy widać gołym okiem

Więcej o: