Pussy Riot wychodzą z więzienia. Nagle podchodzą policjanci i wzywają je do radiowozu

Członkinie Pussy Riot oraz związany z zespołem Pyotr Verzilov zostali aresztowani ponownie w poniedziałek, zaledwie chwilę po wyjściu z więzienia po 15 dniach tam spędzonych. Jak jednak zespół poinformował na Facebooku, wszyscy są już na wolności.

Trzy aktywistki wchodzące w skład zespołu Pussy Riot: Nika Nikulshina, Olga Kurachyova and Olga Pakhtusova oraz związany z grupą Pyotr Verzilov zostali ponownie zatrzymani przez policję w poniedziałek po tym, jak dopiero co opuścili więzienie po 15 dniach. Zespół poinformował o tym w mediach społecznościowych.

Przypomnijmy, że kara 15 dni pozbawienia wolności została im przyznana za zakłócenie przebiegu meczu finałowego między Francją a Chorwacją, który odbył się 15 lipca w Moskwie podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.

CZYTAJ TAKŻE: Finał mistrzostw świata 2018. Na boisko wbiegły Pussy Riot. Domagają się uwolnienia Sencowa

W poniedziałek, zgodnie z informacjami, które przekazało Pussy Riot, kobiety i mężczyzna zostali zatrzymani i przewiezieni na posterunek policji, gdzie postawiono im nowe zarzuty dotyczące tej samej sprawy. Tym razem zarzucono im "organizowanie i przeprowadzanie wydarzeń publicznych bez wcześniejszego pisemnego zezwolenia". W Rosji grozi za to do 10 dni więzienia. 

Zatrzymani spędzili noc z poniedziałku na wtorek oraz cały wczorajszy dzień na posterunku, oczekując na rozwój wydarzeń. Jak jednak podaje Radio Wolna Europa, sędzia odmówił przejrzenia materiałów i odesłał je z powrotem na policję. Członkinie Pussy Riot oraz Pyotr Verzilov zostali ostatecznie wypuszczeni wczoraj, późnym wieczorem, o czym Verzilov poinformował na Twitterze.

Pussy Riot nadal grozi kara pozbawienia wolności. Wszyscy ostatnio zatrzymani mają zgłosić się do sądu w piątek.