Pożary w Grecji to nie koniec klęsk. Attykę nawiedziły powodzie. Pacjenci dopływali do szpitala

Dopiero co pożary zamieniły życie mieszkańców części Grecji w koszmar. Teraz w rejonach, gdzie dotychczas walczono z ogniem, pojawił się nowy żywioł - powódź.

Pierwsze ulewne deszcze przeszły nad grecką Attyką 26 lipca, a na zdjęciach z północnej części Aten można było zobaczyć całe zalane ulice i auta, które utkwiły w wodzie.

W niedzielę w tym rejonie Grecji znów wystąpiły ulewne deszcze. Były tak gwałtowne, że w kilkanaście minut podtopiła ulice Aten. Sporo samochodów znalazło się pod wodą.

Powodzie w Atenach i w Attyce

W wielu miejscach pojawiły się problemy z dostawą prądu. Na jednej ze stacji metra na kwadrans zgasły światła. Inną stację - Panormu - zamknięto, bo zalane zostały perony. To w tamtej okolicy były też spore problemy komunikacyjne.

Przed jednym ze szpitali woda sięgnęła pacjentom do piersi. Pływali, żeby dostać się do budynku - donosi korespondentka Informacyjnej Agencji Radiowej z Aten. Najwięcej zgłoszeń o pomoc straż pożarna odebrała w zachodniej Attyce i centrum Aten.

Pożary w Grecji. Bilans ofiar

Zaledwie kilka dni temu w pożarach w Attyce, życie straciło co najmniej 91 osób, a 25 jest zaginionych. Greckie władze są oskarżane o brak odpowiednich działań, które pozwoliłyby ograniczyć rozmiary tragedii.

Więcej o: