Sonda NASA zbliża się do Bennu. 500-metrowa asteroida może uderzyć w Ziemię

Po udanym manewrze pojazd kosmiczny OSIRIS-REx jest na ostatecznym kursie w stronę asteroidy Bennu. Sonda zbada 500-metrową skałę, a próbki zostaną wysłane na Ziemię. Bennu to asteroida, która w kolejnym stuleciu będzie poruszać się niebezpiecznie blisko Ziemi.

Asteroida Bennu jest celem pojazdu NASA OSIRIS-REx. Sonda badawcza od 2016 roku jest w drodze w kierunku asteroidy. Naukowcy niedawno potwierdzili, że po udanym manewrze pod koniec czerwca pojazd jest na dobrym kusie. W ciągu najbliższych kilku miesięcy sonda zbliży się do 500-metrowej asteroidy. 

Na początku października pojazd zacznie manewr wyhamowywania z obecnej prędkości 1800 km/h do 515 km/h. Trzeciego grudnia sonda ma dotrzeć do asteroidy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sonda zacznie orbitować asteroidę - podaje space.com. 

Po dwóch latach zbierania danych z odległości OSIRIS-REx zbierze próbki z powierzchni skały. Materiał badawczy zostanie wysłany na Ziemię, gdzie dotrze w 2023 rok. Naukowcy liczą, że zebrane informacje i próbki pozwolą im lepiej zrozumieć, jak powstawał nasz Układ Słoneczny i czy asteroidy odegrały rolę w przenoszeniu budulców życia między planetami. 

Asteroida Bennu niebezpiecznie blisko Ziemi

Bennu jest znana z jeszcze innego powodu. Jej trajektoria przecina orbitę Ziemi i w kolejnym stuleciu zbliży się do naszej planety. Istnieje możliwość, że dojdzie do zderzenia, jednak na razie te szanse są niewielkie - zaznacza space.com. Asteroida jest obserwowana od 1999 roku.

Bennu jest klasyfikowana jako potencjalnie groźna asteroida. Jednak szansa, ze uderzy w Ziemię, wynosi 0,037 proc. (1/2700 podczas wszystkich przejść w pobliżu Ziemi).

W 2060 roku Bennu zbliży się do Ziemi na 750 tys. km, a 25 września 2135 roku - między 300 tys. a 100 tys. km. Nie ma jednak zagrożenia uderzenia w Ziemię w 2135 roku. Istnieje jednak możliwość, że asteroida wpadnie w "dziurę grawitacyjną", co zmieni jej trajektorię i stworzy zagrożenie zderzenia przy kolejnym przelocie w 2175 lub 2199 roku.  

Nawet, gdyby doszło do zderzenia (a - przypomnijmy - szanse na to są bardzo małe) to nie zniszczyłoby ono planety. Asteroida jest duża, ale nie aż tak duża. - Nie ma tu mowy o rozmiarze asteroidy, która mogłaby zniszczyć Ziemię - mówi Dante Lauretta z misji OSIRIS-REx. - Nie byłoby nawet blisko uderzenia o takiej energii - dodała. Efekty uderzenia byłyby katastrofalne dla pewnego obszaru, ale nie całej planety. Aby doszło do wyginięcia ludzkości, asteroida musiałaby być co najmniej dwa razy większa.

Misja OSIRIS-REx pozwoli jeszcze lepiej poznać orbitę Bennu i z większą dokładnością przewidzieć jej trasę. W razie, gdyby asteroida była na kursie kolizyjnym z Ziemią, możliwa będzie jego zmiana przy pomocy na przykład tzw. ciągnika grawitacyjnego.

 

NASA przebadała astronautów-bliźniaków. Okazało się, że pobyt w kosmosie zmienia DNA

Więcej o: