Antyszczepionkowcy ukarani. We Włoszech rozwieszali plakaty z nieprawdziwymi informacjami

400 euro grzywny za rozprzestrzenianie fake newsów na temat szczepionek. Sąd we Włoszech zdecydował po raz pierwszy o karze na działaczce ruchu antyszczepionkowego, która zleciła rozwieszane plakatów z nieprawdziwymi informacjami.

Włoski dziennik "La Reppublica" opisuje pierwszy przypadek, gdy działaczka ruchu antyszczepionkowego została ukarany grzywną za rozprzestrzenianie nieprawdziwej informacji (fake newsa).

Sąd w Modenie nałożył karę w wysokości 400 euro na Magdę Piacentini, która między 18 a 22 lutego tego roku zleciła rozwieszenie plakatów z takim oto napisem:

Nie spekulujcie wokół zdrowia dzieci, chcemy prawdy o szczepionkach. Według danych Włoskiej Agencji ds. Leków poszkodowanych w latach 2014-2016 było 21658 osób".

Plakaty rozwieszano z inicjatywy dwóch antyszczepionkowych stowarzyszeń, Ruchu Ludzkiego Oporu i Sprzeciwu Rodziców. Cała akcja była reakcją na rządowy nakaz związany z 10 obowiązkowymi szczepieniami dla dzieci - stały się one warunkiem przyjęcia do placówek opiekuńczych i szkół.

Antyszczepionkowcy we Włoszech. "Niebezpieczne kłamstwa jaskiniowców"

Sąd stwierdził, że na plakatach podano fałszywą informację dotyczącą liczby poszkodowanych po szczepieniach dzieci. Jak się okazało, liczba objęła wszystkie "alarmy", jakie podnoszono po szczepionkach, dotyczące np. budzących wątpliwości reakcji po szczepieniu, a nie rzeczywistych powikłań, które wpłynęły na zdrowie dzieci.

Cytowany przez "La Reppublica" Roberto Burioni, profesor mikrobiologii i wirusologii z Mediolanu tak ocenił całą sytuację:

Jaskiniowcy, którzy szerzą niebezpieczne kłamstwa. W końcu sąd wytłumaczył tym jaskiniowcom, że ich kłamstwa wystawiają nas na niebezpieczeństwo, a wszystko przez ich ignorancję i egoizm. Wolność słowa nie oznacza, że można krzyczeć "bomba" na zatłoczonym stadionie.

Gazeta odnotowuje też, że niektórzy działacze ruchów antyszczepionkowych we Włoszech przyznali rację sądowi w tej argumentacji.

Antyszczepionkowcy w Polsce

W tym samym czasie w Polsce do Sejmu trafił obywatelski projekt wprowadzający dobrowolność szczepień ochronnych. Pod obywatelskim projektem antyszczepionkowców jest 120 tys. podpisów, trwa sprawdzanie, czy rzeczywiście poparło go co najmniej 100 tys. osób.

Projekt ma poparcie m.in. klubu Kukiz'15. Tzw. antyszczepionkowcy (nazywani też proepidemikami) działają nie tylko w Polsce; podsycają strach przed szczepionkami, utrzymując, że powodują one choroby, m.in. autyzm.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>>