ONR pojechało "patrolować" plażę w Rimini. Włoszki protestują. Nie chcą ochrony nacjonalistów

Członkowie ONR ogłosili w zeszłym tygodniu, że przyjechali do Rimini, gdzie będą "patrolować plaże". Narodowcy pojawili się we włoskiej miejscowości prawie rok po tym, jak trzech mężczyzn zaatakowało tam polską parę oraz transseksualną Peruwiankę.

Narodowcy z ONR spotkali się we Włoszech z tamtejszą organizacją nacjonalistyczną i neofaszystowską Forza Nuova. Poza spotkaniami z włoskimi neofaszystami, ONR-owcy zapowiedzieli też "patrolowanie plaż" w Rimini. "Jesteśmy w miejscu gdzie rok temu imigranci napadli i zgwałcili naszych rodaków. Zaczynamy patrolowanie plaż w Rimini" - napisał ONR na Twitterze. O swoich działaniach z Polakami informowała też Forza Nuova.

Tymczasem przeciwko ich "patrolom" protestowała lokalna organizacja broniąca praw kobiet. Zorganizowano pikietę przed hotelem, w którym mieli się zatrzymać i zorganizować konferencję członkowie nacjonalistycznych organizacji. Kobiety mówiły, że przyszły przed hotel, by wyrazić dezaprobatę dla działań narodowców w Rimini. Na Facebooku wzywały też do bojkotu hotelu.

- Gwałt nie ma rasy, nie ma płci - mówiła aktywistka Bianca i powtarzała, że Włoszki "nie chcą być bronione" przez nacjonalistów. 

We wpisie na Facebooku grupa Non Una Di Meno wskazywała, że kobiety nie chcą być "ochraniane", ale mieć wolność decydowania o swoich ciałach. Zarzuciły też ONR i FN wykorzystywanie kobiet do "rasistowskiej propagandy". Włoszki zwracały też uwagę, że nacjonaliści zupełnie pomijali fakt, że ci sami sprawcy, którzy zgwałcili Polskę, zaatakowali też transseksualną kobietę z Peru. 

"W naszym mieście nie ma miejsca na rasizm, seksizm i ksenofobię" - czytamy we wpisie na Facebooku. Inna kobieta na nagraniu mówiła, że "bardziej boi się nazistów i faszystów" i wzywała, by lokalne władze nie dawały im przestrzeni do działania. 

"Interwencja Włoszek w Rimini. Protestują przeciwko pseudopatrolom polskich nacjonalistów na plaży we Włoszech. Kobiety bojkotują tę żenującą inicjatywę pod czterogwiazdkowym hotelem, w którym śpią panowie. Nasze pytanie, dlaczego chcą bronić kobiet tylko przed imigrantami? Kobiety nie chcą być gwałcone przez nikogo. Czy Ci panowie to wiedzą?" - napisano o akcji na Facebookowej stronie "Cudzoziemiec - taki sam człowiek jak Ty".

Gwałt w Rimini. 9 i 16 lat więzienia dla sprawców

W sierpniu 2017 roku na plaży w Rimini brutalnie napadnięto parę Polaków. Napastnikami było czterech imigrantów pochodzących z Afryki. Mężczyźni brutalnie pobili Polaka, a następnie wielokrotnie zbiorowo zgwałcili jego żonę. Zaatakowali też transseksualną kobietę z Peru.

Sąd w Bolonii skazał przywódcę gangu, Guerlina Butungu, na 16 lat więzienia. Trzej nieletni sprawcy dostali wyroki 9 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Gwałt w Rimini. Włoska policja zatrzymała sprawców

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
ONR pojechało "patrolować" plażę w Rimini. Włoszki protestują. Nie chcą ochrony nacjonalistów
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl