6-metrowy Donald Trump w pampersie zawiśnie nad Londynem w czasie wizyty prezydenta USA. Jest zgoda

Donald Trump przyleci do Londynu 12 lipca z trzydniową wizytą. Czeka na niego nietypowa niespodzianka. Aktywiści stworzyli jego karykaturę -
wielki balon przedstawiający bobasa w pampersie.

- Prezydent USA jest wielkim balonem-bobasem, bo zachowuje się jak dziecko - powiedziała w rozmowie z „Guardianem” Nona Hurkmans, aktywistka z grupy, która przygotowała karykaturę z wizerunkiem Donalda Trumpa.

Balon w kształcie Donalda Trumpa możecie dokładnie obejrzeć na zdjęciach i filmikach poniżej. Zdjęcia główne w artykule to wizualizacje za pomocą których aktywiści zbierali pieniądze na karykaturę.

Donald Trump - karykaturaDonald Trump - karykatura crowdfunder.co.uk/trump-baby

Balon z karykaturą Donalda Trumpa w Londynie

- Zawsze, gdy dzieje się coś, co mu się nie podoba, jego reakcją jest wyrzucanie zabawek z wózka (z ang. throw toys out of the pram -  zachowywać się w dziecinny sposób, dąsać się) - dodała Hurkmans. Powiedziała, że aktywiści zamierzają powiesić balon z wizerunkiem prezydenta USA tuż nad gmachem brytyjskiego parlamentu w Londynie.

Balon przedstawiający dziecko z twarzą Donalda Trumpa ma 6 metrów wysokości, bujną blond grzywę, grymas na twarzy oraz pampersa zapiętego na agrafkę. W ręku dzierży telefon, który, jak powiedziała Hurkmans, symbolizuje stały dostęp do Twittera.

Skąd taki pomysł? Zdaniem aktywistów, na Donalda Trumpa nie działa nic, oprócz jednej rzeczy, której szczerze nienawidzi: gdy się z niego drwi. - Właśnie to staramy się zrobić - powiedziała Nona Hurkmans.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan początkowo nie chciał, by balon z karykaturą Donalda Trumpa unosił się nad Londynem. Ostatecznie, pod naciskiem 10 tysięcy osób, które podpisały petycję w tej sprawie, zmienił zdanie i w czwartek wyraził oficjalną zgodę.

Fundusze na balon wzięły się z internetowej zbiórki crowdfundingowej. Zebrano ponad 25 tys. funtów.

Wizyta Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii

Amerykański prezydent razem z żoną Melanią przyleci na Wyspy w czwartek wieczorem, tuż po zakończeniu szczytu NATO w Brukseli. Na początku trzydniowej wizyty w Wielkiej Brytanii Donald Trump zje kolację z brytyjskimi biznesmenami w oddalonym o 100 km od Londynu Pałacu Blenheim. W piątek Trump razem z Theresą May odwiedzi bazę wojskową. Następnie przywódcy udadzą się do podlondyńskiej rezydencji brytyjskiej premier na rozmowy dwustronne. Tego dnia amerykański prezydent spotka się także z królową Elżbietą II na zamku w Windsorze. Wieczorem z kolei uda się do Szkocji, gdzie spędzi cały weekend na grze w golfa.

Z planu wizyty wynika więc, że Donald Trump będzie raczej omijał Londyn. Zdaniem agencji Reutera, jest to celowy zabieg, wynikający z zapowiedzianych wielotysięcznych protestów przeciwko polityce amerykańskiego przywódcy.

 
 

By zaprotestować przeciw propozycjom Trumpa, spryskał się gazem pieprzowym