"SE": Polka zginęła na przejściu granicznym w Bośni. "Zmiażdżył ją tir na oczach rodziny"

Na przejściu granicznym pomiędzy Czarnogórą a Bośnią i Hercegowiną doszło do tragicznego wypadku. Tir uderzył w polską turystkę, która stała przy swoim samochodzie.

Jak ustalili dziennikarze "Super Expressu", straż graniczna na przejściu pomiędzy Czarnogórą a Bośnią i Hercegowiną w miniony czwartek miała cofnąć samochód polskich turystów. Ci zjechali więc na pobocze i czekali na dalsze instrukcje. 

Tragiczny wypadek na przejściu granicznym

Po zaparkowaniu auta wysiadła z niego Joanna P. W tym samym czasie w stojącej opodal pustej ciężarówce najprawdopodobniej "puścił" hamulec ręczny. Pojazd zsunął się wprost na osobowe renault megane i zmiażdżył kobietę. "Kobieta zginęła na miejscu, jej mąż i ośmioletnia córeczka zostali ciężko ranni" - czytamy w "Super Expressie". 

Dokładny przebieg zdarzeń ani przyczyny tragicznego wypadku nie są jeszcze znane. Sprawę bada miejscowa policja

Miałeś wypadek samochodowy? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"SE": Polka zginęła na przejściu granicznym w Bośni. "Zmiażdżył ją tir na oczach rodziny"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl