Kierowca, który w Moskwie wjechał w grupę pieszych, tłumaczy, co się stało

Nie chciałem tego zrobić, pomyliłem pedał gazu z hamulcem - mówi kierowca, który w sobotę po południu uderzył w przechodniów na jednej z ulic w okolicy Kremla. Twierdzi, że był w pracy od 20 godzin.

Do niebezpiecznego wypadku doszło w sobotę po południu na ulicy Ilinka, kilkadziesiąt metrów od Placu Czerwonego. Taksówkarz najpierw wjechał w grupę pieszych a potem uderzył w znak drogowy. Rannych zostało osiem osób. 

Chwilę po uderzeniu kierowca wybiegł z auta i zaczął uciekać. W pogoń ruszyli za nim świadkowie wypadku. Został zatrzymany. Jak się okazało to 28-letni Kirgiz. Badanie alkomatem pokazało, że był trzeźwy. 

Dopiero w czasie przesłuchania wytłumaczył, że pomylił gaz z hamulcem. - Nacisnąłem gaz, a myślałem, że to hamulec... Nie wiem nawet, co się stało - tłumaczył. Twierdził, że był bardzo zmęczony. Spał jedynie trzy godziny, a potem przez blisko dobę woził ludzi taksówką. 

Więcej o: