Mistrzostwa Świata 2018. Taksówkarz wjechał w tłum w Moskwie. Prawdopodobnie zasnął

Życiu rannych w wypadku taksówki w centrum Moskwy nie zagraża niebezpieczeństwo. Na ulicy Ilinka, kilkadziesiąt metrów od Placu Czerwonego, taksówkarz najpierw uderzył w znak drogowy, a następnie wjechał w grupę pieszych.

Osiem osób zwróciło się o pomoc medyczną. Do szpitala przyjęto dwie Rosjanki, dwóch Meksykanów i Ukraińca. Jedna z kobiet ma poważne obrażenia, ale nie zagrażają one jej życiu. Policjanci zatrzymali taksówkarza, który posługiwał się kirgiskim prawem jazdy. Według moskiewskich służb drogowych, sprawca nie działał z premedytacją.

Po wypadku sprawca próbował uciec policji, ale został szybko zatrzymany. Wstępnie jako przyczynę wypadku podano błąd kierowcy, który nie poradził sobie na zakręcie. Służby drogowe podają, że taksówkarz to 28-letni obywatel Kirgistanu, jeżdżący w korporacji  "Checkpoint", która nie jest akredytowana na Mistrzostwa Świata. Agencja Interfax powołując się na anonimowe źródło, podaje, iż przyczyną wypadku było prawdopodobnie zaśnięcie przed kierownicą, sam kierowca był trzeźwy. 

W związku z trwającym w Rosji mundialem, rosyjskie służby porządkowe są wyczulone na każde tego typu zdarzenie. Sprawę wyjaśnią między innymi specjaliści z oddziałów antyterrorystycznych, ale na razie nic nie wskazuje, aby była to próba zamachu.

A gdyby ruch uliczny jednak na coś się przydał? To urządzenie produkuje prąd, gdy mijają je auta

Więcej o: