Tunezyjczyk zatrzymany w Kolonii. Składował śmiertelnie groźną rycynę. Mógł planować zamach

Policyjna akcja w Kolonii nie zakończyła się na zatrzymaniu 29-letniego Tunezyjczyka. W jego mieszkaniu znaleziono sporo rycyny, jednej z najniebezpieczniejszych trucizn na świecie.

Akcja niemieckiej policji w Kolonii miała miejsce 12 czerwca. Według ustaleń lokalnych mediów, m.in. "Kolner Stadt-Anzeiger", służby i prokuratura obawiały się ataku terrorystycznego przy użyciu toksycznych substancji.

Służby wzięły pod lupę 29-letniego Tunezyjczyka, który mieszkał w Kolonii od listopada 2016 roku razem z żoną i czwórką dzieci. Podczas policyjnego nalotu okazało się, że podejrzenia i ustalenia śledczych były zasadne.

W mieszkaniu mężczyzny znaleziono znaczne ilości rycyny, niebezpiecznej trucizny (wystarcza 1 miligram, by zabić człowieka, jest silniejsza 25 tys. razy od strychniny, stosowanej w przeszłości jako trutka na szczury). Rycyna jest traktowana jako broń biologiczna pochodzenia roślinnego, stosunkowo łatwo otrzymać ją z rącznika i w przeszłości była stosowana przez terrorystów do dokonywania ataków.

W związku z odkryciem 29-letni Tunezyjczyk został zatrzymany, jest podejrzany o przygotowywanie "poważnego aktu brutalnej dywersji". Zatrzymano także jego żonę, ale po przesłuchaniu kobieta została wypuszczona - uznano, że nie miała żadnego związku ze sprawą.

To na razie ustalenia niemieckich mediów, ale 29-latek ma nazywać się Sief i według prokuratury ma być sympatykiem tzw. Państwa Islamskiego (IS) i już w Tunezji miał uchodzić za ekstremistę.

Patrolowali drogę w Sucuminie. Nagle nadjechał motocykl, radiowóz ruszył za nim w pościg

Więcej o: