Macedonia porozumiała się z Grecją w sprawie własnej nazwy. Wiadomo, jak będzie brzmieć

Macedonia po prawie 30 latach nie będzie nazywana na forum międzynarodowym "FYROM". Kraj porozumiał się z Grecją i tymczasową nazwę zastąpi "Północna Macedonia". Jeśli porozumienie zostanie sfinalizowane, otworzy to Macedonii drogę do UE.

O tym, że około 30-letni spór między Grecją a Macedonią może dobiegać końca, pisaliśmy pod koniec maja. Wtedy macedoński minister spraw zagranicznych Nikoła Dimitrow oświadczył, że osiągnięto ramy kompromisowego porozumienia. Nie zdradzono wtedy, o jaką nazwę chodzi i zapowiedziano finalne rozmowy między premierami. Teraz przedstawiono ich wynik.

Grecja ustaliła z Macedonią, że nowa nazwa tego ostatniego kraju będzie brzmiała "Północna Macedonia" albo "Republika Północnej Macedonii". Ateny i Skopje osiągnęły porozumienie dotyczące nazwy po wielu latach sporów. Informację o nowej nazwie potwierdzili premier Grecji Alexis Tsipras oraz premier Macedonii Zoran Zajew.

Potrzebna decyzja macedońskiego parlamentu

Tsipras podkreślił, że to historyczna chwila dla całych Bałkanów. Oświadczył, że osiągnięto porozumienie, które spełnia wszystkie żądania wysuwane przez grecką stronę. Ostatnie sporne kwestie zostały wyjaśnione dziś po kolejnej telefonicznej rozmowie z premierem Zaewem. Tsipras podkreślił, że porozumienie zawiera zmiany konstytucyjne, do których zobowiązał się rząd w Skopje. Chodzi m.in. o to, aby nowa nazwa obowiązywała zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wewnątrz kraju. 

Premier Grecji dodał, że rozwiązano też kwestie sporne dotyczące języka macedońskiego i tożsamości narodowej. Porozumienie będzie musiało zostać w najbliższym czasie przyjęte przez parlament Macedonii i podpisane przez prezydenta kraju. Wtedy Grecja wyśle pismo do Unii Europejskiej i NATO w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z tym państwem. Premier Zaew zapowiedział, że w jego kraju odbędzie się też referendum w tej sprawie.

Spór o dziedzictwo i politykę

Macedonia powstała po rozpadzie Jugosławii. Nowa republika przyjęła nazwę historycznego regionu oraz socjalistycznej republiki, która wchodziła w skład Jugosławii. Jednak na używanie przez sąsiedni kraj nazwy "Macedonia" nie zgodziła się Grecja i od tego czasu toczył się spór między oboma krajami. Z tego powodu Macedonia na arenie międzynarodowej była nazywana skrótem FYROM (od Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii). 

Chodziło z jedne strony o obawy polityczne i terytorialne - niektórzy Grecy sądzą, że zaakceptowanie tej nazwy stworzyłoby Macedonii drogę do roszczeń terytorialnych wobec regionu Grecji o tej samej nazwie. Do tego dochodziły kwestie historyczne. Część społeczeństwa w Grecji była przeciwna temu, by sąsiad budował swoją tożsamość narodową i polityką historyczną jako spadkobiercy starożytnej Macedonii Aleksandra Wielkiego. Argumentowali, że dzisiejsza Macedonia to głównie słowińska naród, który nie wywodzi się od starożytnych, greckich Macedończyków. 

Spór zaostrzył się po 2008 rok, gdy w Macedonii doszła do władzy prawica. Obecny, bardziej lewicowy rząd okazał się skłonny do kompromisu i od dłuższego czasu negocjował z władzami Grecji.

Nie wiadomo, jak na decyzję o porozumieniu zareaguje grecka opinia publiczna.  Szczególnie w greckim regionie Macedonii już wcześniej protestowano przeciwko zgodzie rządu na to, by słowo Macedonia w jakiejkolwiek formie znalazło się w nazwie sąsiada. Na początku roku na ulice wyszły przez to dziesiątki tysięcy ludzi.

Porozumienie jest za to na pewno dobrą wiadomością dla samej Macedonii, a także dla Unii Europejskiej. Grecja, korzystając ze swoich uprawnień jako członka UE i NATO, blokowała akcesję Macedonii do Unii i sojuszu. Teraz droga nich staje się dla kraju otwarta. Unii pozwoli to na ograniczenie wpływów Rosji w Macedonii i w regionie Bałkanów. Moskwa była oskarżana o kampanię dezinformacyjną, która miała podgrzewać spór i nastawiać opinię publiczną przeciwko kompromisowi. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Macedonia porozumiała się z Grecją w sprawie własnej nazwy. Wiadomo, jak będzie brzmieć
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl