Fiński biznesmen przekroczył prędkość o 21 km/h. Teraz musi zapłacić 62 tys. euro

Fiński biznesmen został ukarany mandatem na Wyspach Alandzkich za zbyt szybką jazdę. Policja wzięła jednak pod uwagę jego zarobki, więc wysokość mandatu znacznie przekroczyła stawki, z którymi mają do czynienia kierowcy np. w Polsce.

Ekonomista i biznesmen 72-letni Anders Wiklof jadąc w sobotę drogą na Wyspach Alandzkich przekroczył prędkość o 21 km/h. Tam, gdzie powinien jechać maksymalnie 50 km/h, licznik wskazywał 71 km/h - podaje portal Expressen.se.

W efekcie mandat wyniósł 62 250 euro, czyli równowartość ok. 270 tys. zł. Wszystko przez to, że kary za szybką jazdę w Finlandii są uzależnione od wysokości zarobków. A Wiklof zarabia sporo - jest jednym z właścicieli banku Alandsbanken.

- Wolałbym wydać pieniądze na osoby starsze, chore, pomoc dzieciom lub cokolwiek innego - mówił niezadowolony biznesmen w rozmowie z portalem Alandstidningen.ax.

To nie pierwszy tak wysoki mandat, który otrzymał Wiklof. W 2013 r. musiał zapłacić 95 tys. euro za przekroczenie prędkości o 27 km/h.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Fiński biznesmen przekroczył prędkość o 21 km/h. Teraz musi zapłacić 62 tys. euro
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl