Zamach w Kabulu. Samobójca wysadził się przed gmachem ministerstwa. Jest wiele ofiar

W zamachu w stolicy Afganistanu, Kabulu, zginęło co najmniej 12 osób, a ponad 30 zostało rannych. Zamachowiec-samobójca wysadził się w powietrze przed gmachem ministerstwa rozwoju obszarów wiejskich.

Do eksplozji doszło wcześnie rano, gdy urzędnicy ministerstwa opuszczali budynek, by udać się na modły z okazji trwającego ramadanu - świętego miesiąca muzułmanów. Do zamachu przyznało się tak zwane Państwo Islamskie.

Tydzień temu Rada Ulemów Afganistanu, czyli najwyższa władza religijna kraju, obłożyła fatwą zamachowców-samobójców. Według muzułmańskich uczonych w zakresie prawa i teologii, ich działania są sprzeczne z prawem islamskim, szariatem. Kilka godzin później zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek przed namiotem, w którym obradowała Rada Ulemów. Zginęło 12 uczonych.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Zamach w Kabulu. Samobójca wysadził się przed gmachem ministerstwa. Jest wiele ofiar
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl