To zdjęcie obiegło świat po szczycie G7. Donald Trump kuli się przed Angelą Merkel? To nie takie proste

Ten szczyt G7 nie mógł być łatwy. I nie był. Fotograf niemieckiego rządu zrobił przywódcom zdjęcie, które szybko obiegło świat i zostało uznane za doskonałą ilustrację międzynarodowych napięć. W odpowiedzi pojawiły się też zdjęcia zrobione z innej perspektywy.

Na początku politycy, którzy przybyli do Kanady na szczyt G7 serdecznie się witali i uśmiechali do wspólnych zdjęć. Ale prawda jest taka, że spotkanie przebiegało w cieniu napięć dotyczących międzynarodowego handlu. 

Jednym z głównych tematów spotkania w kanadyjskim Charlevoix były cła, jakie USA nałożyły na stal i aluminium z UE, Kanady i Meksyku. Od 1 lipca Kanadyjczycy wprowadzą cła odwetowe. Odpowiedź przygotowuje też Unia Europejska.

Cła USA. Wojna handlowa wisi w powietrzu

G7 - przynajmniej teoretycznie - był szansą na dogadanie się i uniknięcie wojny handlowej. Już wiadomo, że Donald Trump opuścił jednak szczyt przed jego zakończeniem i zapowiedział, że USA nie podpiszą wspólnej deklaracji. Oświadczył, że Stany nie są "świnką - skarbonką" i walczą o własne interesy. 

Media tymczasem obiegło zdjęcie zrobione przez fotografa niemieckiego rządu, na którym Trump prezentuje mniej buńczuczną postawę. Według części komentatorów doskonale ilustruje ono napięcia, jakie były widoczne na szczycie. Czy rzeczywiście Trump był podczas szczytu w defensywie? To nie takie proste. Spójrzmy najpierw, kto jest kim na słynnej już fotografii i jakie interesy reprezentuje.

G7. Angela Merkel i Donald TrumpG7. Angela Merkel i Donald Trump German Federal Government/AP

Kto jest kim na fotografii z G7?

  1. Donald Trump - prezydent USA niedawno wywołał oburzenie, kiedy zdecydował o wprowadzeniu cła na import z UE, Kanady i Meksyku (25 proc. na stal i 10 proc. na aluminium). Ta decyzja przysłoniła szczyt. I chociaż sam Trump ocenił swoje relacje z innymi przywódcami jako "10 na 10", to wyjechał wcześniej i oficjalne komunikaty świadczą o tym, że porozumienia nie osiągnięto. 
  2. John Bolton - od niedawna doradca prezydenta USA (podobno wcześniej Trump nie chciał go zatrudnić jako sekretarza stanu, bo nie ufał... jego sumiastym wąsom). Bolton popiera nowe cła. Uważa, że to kwestia "bezpieczeństwa narodowego". Słynie ze skrajnych poglądów na dyplomację, m.in. przekonywał, że najlepszym pomysłem na rozwiązanie problemów USA z Iranem i Koreą jest militarne obalenie panujących reżimów. Porozumienie z Iranem, zawarte m.in. przez prezydenta Obamę, uznawał za dowód słabości.
  3. Nieznany szerzej
  4. Shinzo Abe - premier Japonii był podczas G7 w trudnej sytuacji. Z jednej strony wiadomo, że chciałby zachować dobre stosunki z Trumpem, z drugiej inni liderzy wywierają na niego presję, by przyłączył się do ich protestu. 
  5. Yasutoshi Nishimura - deputowany japońskiej partii rządzącej, kiedyś pracował w ministerstwie ds. handlu.
  6. Angela Merkel - przewodniczyła rozmowom w sprawach handlowych. Jest zwolenniczką dialogu. Pytana o stosunki z prezydentem USA stwierdziła, że są "bardzo otwarte i bezpośrednie". Niedawno Angela Merkel była z wizytą w USA. Jednym z tematów były także umowy handlowe. Wcześniej podkreślała, że dyskusje o handlu nie mogą odbywać się pod "mieczem Demoklesa", nawiązując do konfrontacyjnej polityki Trumpa w tym zakresie.
  7. Emmanuel Macron - prezydent Francji przed szczytem spierał się z Trumpem na Twitterze w sprawach handlu. Wydaje się jednak, że to nie była zapowiedź większego konfliktu z prezydentem USA. Później Macron ocenił, że rozmowy na G7 powstrzymały eskalację sporu z USA.
  8. Theresa May - premier Wielkiej Brytanii na G7 próbowała tonować emocje i przyjęła koncyliacyjny ton. Jak sama mówiła, w czasie szczytu wyraziła swoje "głębokie rozczarowanie" amerykańską decyzją o objęciu cłami UE, ale trzeba unikać polityki "wet za wet". 
  9. Larry Kudlow - ekonomiczny doradca Trumpa. Popiera podwyższenie ceł. 

Jedni pisali, że zdjęcie powinno mieć tytuł "Mowa ciała", jeszcze inni - że szczyt nie powinien się nazywać G7 tylko "G6+1". Niektórzy zwracają uwagę, że wiele zależy od perspektywy. Powyższe zdjęcie zostało zrobione przez człowieka Angeli Merkel i trudno się dziwić, że to właśnie kanclerz znalazła się na nim w centrum uwagi. W obiektywach fotografów innych krajów spotkanie wyglądało nieco inaczej. Poniżej zdjęcia zrobione przez fotografów (w kolejności):

  • niemieckiego
  • francuskiego
  • włoskiego
  • amerykańskiego.

Zwróćcie uwagę, że w obiektywie człowieka Trumpa to prezydent USA jest w centrum i zdaje się coś tłumaczyć innym liderom. 

A tak wygląda sytuacja z perspektywy japońskiej:

Dlaczego USA idą na wojnę handlową z całym światem? [W 2 MINUTY]