Strzały w katedrze w Berlinie. Mężczyzna z nożem postrzelony przez policję

W katedrze w Berlinie policjant postrzelił mężczyznę, który awanturował się w tej ewangelickiej świątyni i miał przy sobie noże. Przyczyny zdarzenia będą dopiero wyjaśniane.

Katedra w Berlinie została w niedzielę po południu otoczona przez policję; w środku padły strzały. Pierwszy komunikat policji był krótki: funkcjonariusz postrzelił "rozszalałego" mężczyznę w nogę. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 16.00 - opisali na Twitterze policjanci. - Prosimy o unikanie spekulacji - apelowali.

Katedra w Berlinie. Dlaczego padły strzały?

W drugim komunikacie podano trochę więcej informacji. Okazało się, że do katedry w Berlinie została wezwana policja, bo wewnątrz awanturował się człowiek, który miał przy sobie noże. W świątyni było wówczas ok. 100 osób. Gdy pierwszy patrol przybył na miejsce, funkcjonariusz postrzelił awanturnika, bo ten nie chciał odłożyć broni. Sam też został ranny. Obaj trafili do szpitala.

Podejrzany to 53-letni mężczyzna, pochodzący z Austrii. Policja póki co wyklucza terrorystyczne tło zdarzenia. Nie ma poszlak wskazujących na powiązania 53-latka z islamskimi terrorystami.

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać uzbrojonych policjantów otaczających katedrę w Berlinie i dwa ambulanse zaparkowane przy jej wejściu.

Na czas akcji policji świątynia została ogrodzona biało-czerwoną taśmą. Odwołano wieczorne nabożeństwo. Przez jakiś czas do katedry w Berlinie, zbudowanej na przełomie XIX i XX wieku, nie wejdą też turyści.

Katedra w Berlinie - to tu padły strzały:

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Strzały w katedrze w Berlinie. Mężczyzna z nożem postrzelony przez policję
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl