Sparodiowała zwyciężczynię Eurowizji. Izrael interweniuje. "Autorzy poszli za daleko"

Ambasada Izraela w Holandii złożyła formalną skargę na program satyryczny, w którym sparodiowano piosenki Netty Barzilai, czyli zwyciężczyni tegorocznej Eurowizji. Parodia krytykuje politykę Izraela, co uznano za antysemityzm.

Piosenkę "Toy" wykonała Martine Sandifort w programie "Sanne Wallis de Vries". W tle za przebraną aktorką pokazano nagrania z protestów Palestyńczyków przeciwko agresji Izraela. Zmieniony tekst piosenki brzmiał z kolei:

"Popatrz na mnie, jestem takim słodkim krajem.
Światowi liderzy grzecznie jedzą mi z ręki. Wysyłam pocałunki ze strzałami.
Mamy tu imprezę, chcesz się przyłączyć? Niebawem meczet Al-Aksa i tak będzie pusty.
Od Hajfy po morze Czarne są fajerwerki i koszerne jedzenie. Chodź i zatańcz z nami.
Czy twój kraj otaczają miotacze? Buduj ściany jak z mokrych snów Trumpa.
Wystrzel rakietę! Zobacz, jak strzelam!
Tak, Izrael znowu wygrywa. Ta impreza trwa od 70 lat"

Dalej charakterystyczne "gdakanie" z piosenki Netty przerobiono na dźwięki imitujące brzęczenie monet i słowa oznaczające pieniądze.

 

Parodia zwraca uwagę na wydarzenia w Strefie Gazy po tym, jak ambasadę Stanów Zjednoczonych przeniesiono z Tel Awiwu do Jerozolimy. Podczas protestów około 60 Palestyńczyków zostało zabitych przez izraelskie wojsko.

Ambasador Aviv Shir-On powiedział holenderskiej gazecie NRC, że treść piosenki jest obraźliwa, a program przedstawiał antysemickie stereotypy. "Wolność słowa, wolność prasy i satyry to ważne elementy demokratycznego społeczeństwa, jak w Holandii i Izraelu. Cieszymy się i respektujemy te wartości, ale autorzy programu poszli za daleko" - napisano w skardze do ministerstwa spraw zagranicznych. Krytycy przekonują też, że parodia przywołuje stereotyp wiążący Żydów z pieniądzmi.

Prowadząca program nie chciała komentować sprawy. Producent stwierdził z kolei, że piosenka nie odwołuje się do antysemickich uprzedzeń. "W programie wydarzenia są komentowane w satyrycznym stylu. W zeszłym tygodniu wygrana Izraela w Eurowizji zbiegła się z wybuchem konfliktu w Gazie. Parodia poddaje pod dyskusję politykę Izraela i zdecydowanie nie jest oskarżeniem przeciwko społeczności żydowskiej" - podano.