Strzelanina na Florydzie. Sprawca ma związek z podejrzaną śmiercią w mieście oddalonym o 50 km

Policja próbuje zatrzymać mężczyznę, który otworzył ogień na osiedlu mieszkaniowym. Sprawca, którego policja wiąże z podejrzaną śmiercią kilka godzin wcześniej, zabarykadował się w jednym z domów.

Do strzelaniny doszło w Panama City, na osiedlu mieszkaniowym. Z relacji świadków wynika, że podejrzany oddał między 50 a 100 strzałów, część w stronę opancerzonego samochodu policji. Na miejscu jest m.in. SWAT i liczne jednostki policji. Sprawca zabarykadował się w jednym z domów.

Jedna osoba została lekko ranna i przewieziono ją do pobliskiego szpitala - podała rzeczniczka miasta.

Wymianę ognia transmitowała na żywo reporterka stacji telewizyjnej WJHG-TV. Strzały padają przed 9 minutą nagrania.

Związek z "podejrzaną śmiercią"

Kilka godzin wcześniej, około godziny drogi od miejsca zdarzenia, na cichym osiedlu znaleziono ciało. Policja i media mówią o "podejrzanej śmierci". Funkcjonariusze potwierdzili, że te dwa zdarzenia są ze sobą związane.

To był najkrwawszy rok w historii USA. Mimo to polityka dostępu do broni nie zmienia się